... ...

Oficer, który nie dowodził nawet plutonem, odpowiada za planowanie operacji wojskowych polskiej armii i współpracę z NATO. Na kurs generalski trafili oficerowie nieprzygotowani do dowodzenia, lecz blisko współpracujący z politykami PiS — to niektóre kadrowe decyzje Mariusza Błaszczaka, który żegna się z resortem obrony. — Tragedia. Błaszczak zostawia po sobie katastrofalny poziom przygotowania oficerów do dowodzenia — uważa gen. Waldemar Skrzypczak.

W sierpniu br. minister obrony Mariusz Błaszczak na jedno z najważniejszych stanowisk w polskiej armii — Szefa Pionu Planowania i Zastępcę Szefa Sztabu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych — wyznaczył gen. Marcina Żala, oficera, który pracował jedynie w administracji wojskowej.

Szef MON wprawił tym samym w niemałe osłupienie całe dowództwo polskiej armii oraz sojuszników z NATO. Doświadczeni wojskowi po misjach bojowych nie mogli uwierzyć, że na najwyższy poziom przygotowania operacyjnego Błaszczak wprowadził człowieka, który wcześniej nie dowodził nawet plutonem.

Źródło:  www.wojskonews.pl 

Więcej: https://wiadomosci.onet.pl/    >>>