header portal

poniedziałek, 03 grudzień 2018 06:50

Pracownicy wojska upominają się o podwyżki. List otwarty do szefa MON

Napisane przez R.Ch
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Pracownicy resortu obrony narodowej domagają się podwyżek wynagrodzeń, które należą do najniższych w sferze budżetowej. Wykorzystają w tym celu wszelkie formy protestu ze strajkiem głodowym włącznie. Na tak drastyczną formę protestu zdecydował się pracownik 1. Regionalnej Bazie Logistycznej w Wałczu. Brak reakcji MON spowodował, że w ubiegłym tygodniu swojego kolegę wsparła załoga Składu umiejscowionego w puszczańskich Mostach, wysyłając list otwarty do szefa MON.

W sprawie protestu głodowego Ryszarda Stefana, byłego oficera lotnictwa, a obecnie pracownika Oddziału Wart Cywilnych, zatrudnionego przy ochronie magazynów wojskowych pisały największe media. Jako pierwszy o tym wydarzeniu poinformował portal „Onet”, który ujawnił że po 45 latach pracy i służby jego wynagrodzenie zasadnicze, po tegorocznej podwyżce wynosi 2070 zł. Od lat walczy o podwyżki dla pracowników cywilnych wojska. Jest członkiem Związku Pracowników Wojska TARCZA.

Dostrzegając całoroczne milczenie ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej, jak i brak odzewu na protest Kolegi Ryszarda – przedstawiciele załogi Składu umiejscowionego w puszczańskich Mostach, postanowili napisać list otwarty do szefa MON i przedstawić rzeczywistą sytuację pracowników cywilnych resortu obrony narodowej. W pełni się z nim solidaryzujemy – dodają w liście, który został opublikowany na stronie Zarządu Krajowego PracownikówTARCZA.

Przypomniano w nim, że pracownicy wojska to również pracownicy korpusu służby cywilnej zatrudnieni w terenowych organach administracji wojskowej (WKU i WSzW) Są oni „skandalicznie opłacani na tle innych organów administracji zespolonej”. Retoryczne pozostaje pytanie dlaczego, pomimo że są tzw. pracownikami „mnożnikowymi” , wynagradza się ich na najniższym możliwym poziomie?

W liście poinformowano jakie są stawki wynagrodzenia zasadniczego na wybranych stanowiskach nierobotniczych wynikające z Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy (PUZP), według którego opłacanych jest 95 proc. pracowników resortu ON:

• kierownik samodzielnej komórki organizacyjnej - od 1950 zł,
• kierownik kancelarii – od 1700 zł,
• redaktor, tłumacz, od 1630 zł,
• kontroler jakości produkcji, kasjer, technolog – od 1580 zł,
• referent, instruktor, laborant, magazynier – od 1530 zł,
• najniższe wynagrodzenie robotnicze – od 1310 zł

Z kolei kwota stanowiąca podstawę do naliczenia dotatków wynosi 1300 zł. Oznacza to, że pracownik wykonujący obowiązki w warunkach najwyższej szkodliwości otrzymuje dodatek nie wyższy niż 195 zł brutto, czyli ok. 130 zł na rękę. Ta kwota pozwala na zakup paliwa wystarczający na kilkukrotny dojazd do pracy.

W liście otwartym związkowcy z ZPW TARCZA nie mogą zrozumieć dlaczego w pozostałych służbach mundurowych pracownikom cywilnym dawno określono skalę regulacji płacowych w przyszłym roku, a resort obrony wciąż zbywa usiłowania przedstawicieli strony związkowej stwierdzeniem „ Jeszcze nie czas”. Do tej pory uzgodnienia płacowe zapadały zazwyczaj w maju lub czerwcu, z wyrównaniem lub nie od początku roku.
Na przykład dwa lata temu porozumienie płacowe organizacje związkowe zrzeszające pracowników wojska podpisały z wiceministrem obrony narodowej dopiero 6 maja. Uzgodniono wtedy, że w latach 2017-2019 nastąpi coroczne zwiększane limitu środków na wynagrodzenia o 5 proc. ponad ustawowy wskaźnik wzrostu wynagrodzeń. Uzasadnione wydaje się pytanie czy to porozumienie jest nadał aktualne? I o ile powinny zwiększyć się płace cywilnych pracowników wojska?

Tymczasem w ocenie związkowców płaca pracownika cywilnego w resorcie obrony narodowej bardzo odbiega od średniej podawanej przez przedstawicieli resortu. Domagają się zatem podobnych podwyżek jakie uzyskali pracownicy cywilni służby w innych resortach mundurowych.

Należy przypomnieć, że pod koniec września br. przedstawiciele Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Policji wynegocjowali w 2019 r. dodatkową podwyżkę (od lipca) w kwocie średnio 250 zł brutto na etat. To byłaby druga w przyszłym roku, oprócz styczniowej w wysokości 300 zł na etat wynikającej z ustawy z 16 grudnia 2016 r. o modernizacji służb MSWiA w latach 2017-2020.
Ponadto w porozumieniu zapisano, że od 1 stycznia 2020 r. pracownicy otrzymają podwyżkę wynagrodzeń w wysokości nie niższej niż średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej ustalony w ustawie budżetowej na rok 2020.
Z kolei pracownicy cywilni Służby Więziennej w podpisanym w połowie listopada w resorcie sprawiedliwości porozumieniu zapewnili sobie od stycznia 2019 r. podwyżkę w wysokości 300 zł. Nie  do końca zadawala to związkowców, którzy domagali  się podobnycvh  podwyżek  jakie mają otrzymać pracownicy cywilni słuzb MSWiA.

Nie szukamy winnych, nie skarżymy się, nie zrzucamy na nikogo odpowiedzialności - czytamy w liście do ministra obrony. My jedynie ukazujemy prawdę o naszym środowisku, jego sytuacji, obawach i nadziejach. Wiemy też jedno – ta dramatycznie trudna sytuacja nie może trwać w nieskończoność. Tu chodzi o nasze wojsko. O obronność kraju.

Zarząd Krajowy ZPW TARCZA uważa jednocześnie, że nikt nie powinien przejść obok treści tego listu obojętnie. Ani władze, ani media, ani działające w resorcie obrony narodowej organizacje związkowe, ani wielotysięczne rzesze pracowników wojska.

Słuszne wydaje się stwierdzenie Marka Kazimierczaka, prezesa ZPW TARCZA, że, że bez integracji naszych wysiłków we wspólnej sprawie i uzyskania bazy społecznego poparcia dla tego strona społeczna nie osiągnie celu, jakim jest radykalna poprawa sytuacji socjalno-bytowej i płacowej pracowników wojska. R.Ch.

Zdjęcie: www.zpwtarcza.pl

Pełna treść listu do szefa MON >>>

Czytany 5899 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 04 grudzień 2018 18:09

10 komentarzy

  • Link do komentarza PRON wtorek, 04 grudzień 2018 14:05 napisane przez PRON

    Mój komentarz dotyczy w zasadzie bzdur wypisywanych przez "służbę" bo widać, że o wojsku pojęcie Pan ma takie jak ja o podboju kosmosu. Jestem Pracownikiem Resortu Obrony Narodowej - nie żadnym "cywilem" czy Pracownikiem Wojska bo od 2016 roku takie nazwy formalnie nie istnieją. Jestem też "czystym cywilem", czyli takim, wg. Pana Służby jaki powinien być na moim stanowisku, nie byłym żołnierzem, nie zatrudnionym poprzez plecy, tylko takim który wystartował 15 lat temu w konkursie na stanowisko PRON i go wygrał. Nie wiem czy ma Pan jakąś styczność z WP, czy zna Pan regulacje emerytalne dotyczące żołnierzy, ale Pan Ryszard jeżeli ma 25 letni staż jako PRON, to odszedł z oficerskiego etatu w 1993 roku lub wcześniej i zapewniam, że jego emerytura, nawet po rewaloryzacjach nie ma nic wspólnego z emeryturą dzisiaj odchodzących z armii żołnierzy. Stawiam na góra 2500 zł netto. Do tego dochodzi 2070 zł brutto jako PRON (czyli ok. 1500 zł netto) co daje w sumie ok. 4 tys. zł. Niby nieźle, ale co z PRON którzy nie są byłymi żołnierzami? Oni w 90% przypadków zarabiają w przedziale 2200-2600 brutto, jak z tego wyżyć? Są to stanowiska właściwie o każdej specjalności, obciążone niejednokrotnie ogromną odpowiedzialności (np. służba wartownicza, MPS, środki bojowe). To ludzie wykwalifikowani i doświadczeni, ale przez to dziadostwo płacowe coraz częściej zmuszani do rezygnacji bo nie da się żyć za takie pieniądze. Ciągle słyszymy stek bzdur jak to armia się rozwija, jakie pieniądze na nią idą, więc pytam jakie? Pisze Pan Służba że na jego miejsce jest multum ludzi do pracy w MON, uznaję to za dowcip. Informatyk widząc ogłoszenie z wymogami typu angielski na poziomie STANAG 3,3,3,3, do tego kurs administratorów sieciowych, 5 lat doświadczenia, certyfikaty CISCO itp. a ponadto dopuszczenie do informacji niejawnych o klauzuli ściśle tajne parska śmiechem na taką ofertę dowódcy jednostki wojskowej, który płaci 2500 zł brutto. Dotyczy to większości stanowisk PRON w armii, ale ludzie pękają, zaczyna się wręcz exodus i kto przyjdzie za nich do pracy? Czy nasz MON o tym myśli? Wiele na obiecywano, Mistrzem obiecanek dla PRON był poprzedni minister, ale jak to on, PRON zyskał na tym tyle co Świdnik i Mielec, czyli ... NIC. Uważa "Pan Służba" zapewne, że jak się nie podoba praca za grosze to można zmienić, no można, ci na krawędzi już zmieniają, niektórzy jeszcze żyją nadzieją, że będzie lepiej. Tylko jakoś nie myśli Pan o tym "a co będzie dalej z tą naszą armią", co będzie jak cywile odejdą z WOGów? Oj katastrofa bo logistyka i finanse armii zdechną, co będzie jak odejdą z baz lotnictwa, komend portów czy brygad zmechanizowanych/pancernych? Ano wytłumaczę, wojsko stanie. Tak jakby ktoś nagle wcisnął pauzę. Nie pójdzie zapotrzebowanie na MPS i ŚB, nie pójdzxie faktura za mundurówkę i żywność, nie dojedzie generalicja na odprawę do ministra bez zamówionego transportu i hotelu, i jak pociągnie taka armia bez zaplecza? Może Pan Służba nam to powie?

  • Link do komentarza Andy wtorek, 04 grudzień 2018 13:30 napisane przez Andy

    znowu dyskusja schodzi na manowce :( ile kto ma. A powinna dotyczyć raczej godziwej płacy za prace. to jest smutne.

  • Link do komentarza Robo petarda poniedziałek, 03 grudzień 2018 22:17 napisane przez Robo petarda

    Do przed służba
    wIdzę że zaiskrzyło tak jak myślałem. Ludzie może i żyją za 1000 zł i nic z tym nie robią, inni ich okradają .A ten Pan robi coś dla siebie i innych a widzę że tego nie możesz zrozumieć. Jak piszesz 15-20 lat temu......, było inne wojsko inna struktura i o mniejj biurokracji także nie pisz bzdur jeśli nie jesteś w temacie, bo przez takie gadanie mamy to co mamy. A jeśli piszesz, że ludzi jest multum do pracy w MON to widzę że masz pojęcie o tej formacji jak talala oto, bo inaczej tego nie można określić. Tak zgodzę się z przedmieścia palcem pokazują i tym bym podziekował, ale jak ich nie będzie to nie będzie komu pracować i w tym jest problem.

  • Link do komentarza bolo poniedziałek, 03 grudzień 2018 19:12 napisane przez bolo

    zgadzam się z przedmówcą,powinni pozwalniać wszystkich emerytowanych oficerów z etatów cywilnych,to grupa ludzi nie nadająca się do żadnej pracy,nauczeni tylko pokazywać palcem.

  • Link do komentarza słuzba poniedziałek, 03 grudzień 2018 18:45 napisane przez słuzba

    po pierwsze jak go zwolnia to bedzie sie miał dobrze emerytura mundurowa, po drugie ludzi jest multum do pracy w monie takze nie martw sie(jeszcze 15 do 20 lat wstecz tymi rzeczami co cywile zajmowali sie ZOŁNIERZE), po trzecie odszedł z pensji oficerskiej i tez ma waloryzacje na pewno z głodu nie umrze ludzie maja emerytury po 1tys zł i zyja

  • Link do komentarza ROBO PETARDA poniedziałek, 03 grudzień 2018 18:20 napisane przez ROBO PETARDA

    WITAM
    Widzę że ludzie nadal ślepi nienawiść ile kto zarabia, a nadal wam robią wodę z mózgu.
    Po piesze ten Pan jest jednym z emerytowanych oficerów Wojska Polskiego, który jako jedyny miał odwagę i się odezwał a wszyscy w koło co on robi itd .. WALCZY O GODNOŚĆ aby inni mieli lepiej. Po drugie jak buy nie Ci byli emeryci wojskowi to w Armii by nie miał kto pracować. Po trzecie Ten Pan odchodził w takich czasach do cywila, że teraz musi łatać koniec z końcem aby miał na opłaty, tak go państwo wydymało oj przepraszam włodarze naszego Państwa.
    Zapewne zaraz pojawi się tu lawina komentarzy , także proszę też ustać się obok i popatrzeć w koło siebie i przmyśleć to co się o nim pisze i mówi.
    pozdrawiam

  • Link do komentarza olo poniedziałek, 03 grudzień 2018 17:17 napisane przez olo

    gonić trepów w szczególności oficerów emerytowanych z Wogów i innych instytucji w MON zmanierowane towarzystwo

  • Link do komentarza słuzba poniedziałek, 03 grudzień 2018 16:34 napisane przez słuzba

    kolega z pracy

  • Link do komentarza Mill poniedziałek, 03 grudzień 2018 15:25 napisane przez Mill

    Gdzie wyczytałes że to pilot?

  • Link do komentarza słuzba poniedziałek, 03 grudzień 2018 12:46 napisane przez słuzba

    a ci pracownicy cywilni to nie czasem emeryci mundurowi z sowita emerytura pan ryszard pilot wojskowy czemu nie napisal ile pobiera emerytury

Skomentuj

Wyszukaj w artykułach

SONDA