header portal

czwartek, 06 grudzień 2018 07:01

Uposażenia podchorążych będą oderwane od kadry zawodowej

Napisane przez R.Ch.
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Od 1 stycznia 2019 r. szykują zmiany uposażeń dla podchorążych, które będą uzależnione nie tylko od roku studiów, ale także od posiadanego stopnia wojskowego. Stawki nie będę zależeć od najniższego uposażenia żołnierza zawodowego.

 Zgodnie z rozporządzeniem MON z 27 listopada 2008 r. w sprawie stawek uposażenia zasadniczego żołnierzy pełniących służbę kandydacką, podchorąży na I roku otrzymuje 40 proc. najniższego uposażenia szeregowego zawodowego( obecnie 1280 zł) , a na V roku żołnierza – 80 proc. tego wynagrodzenia ( 2560 zł). Od stycznia 2019 r. uposażenie podchorążych będzie zbliżone i nie zwiększy się jak by to wynikało z dotychczasowych przepisów. 

Jak wynika z opublikowanej na stronie Rządowego Centrum Legislacji tabeli, podchorąży na pierwszym roku w stopniu szeregowego otrzyma 1200 zł, a jeśli nie awansuje, to na drugim roku studiów otrzyma 1300 zł, na III – 1400 zł, na IV roku – 1600 zł a na V roku 1800 zł. Natomiast jego kolega w stopniu sierżanta lub bosmana ( w Akademii Marynarki Wojennej) będzie otrzymywał 2600 zł. Innymi słowy, najlepsi na nowych przepisach nieco zyskają ( o 40 zł) a na I roku - stracą ( o 80 zł). .

W uzasadnieniu projektu resort obrony narodowej nie ukrywa, że koszty tych zmian będą niewielkie ( ok. 5 mln zł). Wynikają one z tego, że szybko rośnie uposażenie szeregowego zawodowego, od którego liczy się wynagrodzenie kandydatów na żołnierzy zawodowych. Najniższe uposażenie żołnierza zawodowego w 2004 r. wynosiło 1400 zł a obecnie 3200 zł. W rezultacie spowodowało to – jak twierdzi MON - nieproporcjonalnie duży w odniesieniu do żołnierzy zawodowych – wzrost płac kandydatów na żołnierzy zawodowych, które obecnie przedstawiają się następująco:
• podchorążowie studium oficerskiego: 2560 zł netto miesięcznie,
• podchorążowie uczelni wojskowych: od 1020 zł netto do 2560 zł netto miesięcznie,
• kadeci szkół podoficerskich: 1120 zł netto miesięcznie.

 W projekcie nowego rozporządzenia MON zapisano, że uposażenie elewa szeregowego w ośrodku szkolenia wyniesie 700 zł, kadetowi szkoły podoficerskiej będzie przysługiwać 1200 zł ( obecnie 1120 zł) a magistrowi na kursie oficerskim - 2600 zł ( 2560 zł).

Utrzymano zapis, zgodnie z którym żołnierzowi pełniącemu służbę kandydacką, od dnia mianowania na stopień wojskowy podporucznika albo kaprala do czasu stawienia się do pełnienia zawodowej służby wojskowej, przysługuje uposażenie zasadnicze w wysokości 60 proc. najniższej stawki uposażenia zasadniczego .

W sumie zmiany od 2019 r. mogą objąć kształceniem w uczelniach wojskowych ok. 5.200 podchorążych oraz ok. 2800 kadetów szkolonych w szkołach podoficerskich. R.Ch.

Proponowane nowe stawki dla podchorążych >>>

Zdjęcie: Archiwum AMW

 

Czytany 9655 razy

20 komentarzy

  • Link do komentarza Pchorek v3 wtorek, 11 grudzień 2018 12:58 napisane przez Pchorek v3

    Panie Zbyszku, nikt nie utrudniał Panu dostępu do książek.

  • Link do komentarza Zbyszek wtorek, 11 grudzień 2018 08:31 napisane przez Zbyszek

    Witam! Uposażenie w wysokości 2600 zł dla studenta V roku studiów wojskowych, który ma zapewnione dość dobre warunki bytowe (wyżywienie, zakwaterowania, umundurowanie, pomoce naukowe, leczenie), pokazuje jak chore państwo zostało zbudowane po 89r. 2600 zł to praktycznie średnia krajowa netto, nieosiągalna dla 60% pracujących ciężko bez wolnych sobót w montowniach, handlu, laboratoriach medycznych, usługach. Taką kwotę dostaje młody człowiek którego jedynym obowiązkiem jest chodzić na zajęcia. To skandal!

  • Link do komentarza M_L piątek, 07 grudzień 2018 11:13 napisane przez M_L

    Podchorążowie to jak widać tylko mocni w gębie. Byłem na kursie na WCKMedzie, to co tam zobaczyłem przekracza wszelkie baśni o ochujalstwie - nieobszyte mundury, nieprzyszyte blachy, różne stopnie na berecie i pagonie, 90% dziewczyn makijaż robiony w betoniarce, rozpuszczone włosy, już nie mówiąc o przekleństwach co drugie słowo czy spaniu na służbie (prawie każdy to tam robi). I wy chcecie więcej pieniędzy? Za co?

  • Link do komentarza M_R piątek, 07 grudzień 2018 09:47 napisane przez M_R

    Brakuje tu jeszcze porownania do "zety"

    Przeciez kiedys to bylo! Dyscyplina! State wojo moglo pokazac kociarstwu gdzie ich miejsce. Wtedy był porządek, prawdzwi żołnierze etc etc.

    Mylicie panowie "zwodowi" podstawowe pojęcia. Kiedyś bylo kiedyś, wojsko sie zmienia. I to, ze nie wyglada teraz tak jak za "waszych" czasow nie oznacza ze jest gorzej.

    Kto bedzie bardziej przydatny ojczyźnie: sprawny technik, ktory w kilka minut zdiagnozuje usterkę sprzętu i go naprawi, przywracając mu sprawność bojową, dobry lekarz ktory wyciagnie kulę z płuca, obeznany w nowoczesnych systemach walki dowodca czolgu...

    ...czy chłopak ktorego nauczono glownie idealnego kroku defiladowego? Prostego stania w kolejce na stołówkę?

    Na uczelniach szkoli sie specjalistów, a oni maja sie znac na swojej robocie. Rowna defilada nie zwiększa potencjału obronnego państwa, z kolei sprawny, obsłużony sprzęt czy dobrze zorganizowny szpital polowy juz tak.

    Oczywiście wojsko musi wyglądać, musi wzbudzać podziw, musi się prezentować. Ale nie powinien to być glowny argument w dyskusji "kiedyś/teraz" i kto ma dostawać więcej"

  • Link do komentarza kiełbasiak piątek, 07 grudzień 2018 07:24 napisane przez kiełbasiak

    Od razu widać że szarak i trep to stare wojo, któremu się się należy. Najgorsze są takie stare roszczeniowe dziady, rak toczący wojsko. Współpraca z takimi zawsze kończy się spięciami, bo ważniejsza dla nich jest kawusia i krzesło przy biurku. Cokolwiek nie po ich myśli, i już reagują agresją. Na całe szczęście tylko jednego podwładnego miałem z tego podłego gatunku, cwany, mądry specjalista wysokiej klasy który chciał dosrać młodemu podporucznikowi. I tak się uczyłem od innych, po czym z czasem okazało się, że pan cwaniak już nie ma żadnego asa w rękawie. A gdy pojawił się problem z którym nie miał do czynienia, próbował zwalać na innych - młodych - a jakże będzie specjalista ręce brudził. Okazało się, że ten wzorowy żołnierz w swoim zadufaniu nie potrafił dostosować się do nowych warunków i brakowało mu myślenia analitycznego. Ale do gadania głupot był pierwszy. Mimo, iż to tylko jedna anegdota, pokazuje coś więcej - dostosować do nowych warunków musi się każdy, i każdy może to zrobić. Wiele zadań w wojsku wymaga współpracy, i każda strona, jeżeli jest chętna, może te zadania pomyślnie wykonywać. Niestety, wszędzie problemem są aroganckie jednostki, tym się pchory nie zrażajcie - zazdrość i zawiść to naleciałości poprzedniego ustroju, skamieliny kiedyś odejdą, ale bzdury na forach nadal będą wypisywać.

    Pchorki też przesadzają w swoich wpisach, ale generalnie zgadza się: jest ciężko, bo musi być, żeby kandydata przetestować. Zacisnąć zęby i przetrzymać, te studia wypalają z ambicji i zaangażowania. Generalnie, w całym temacie należy zauważyć, że kandydatów trzeba jakoś zachęcić. W pewnej służbie jest podobna sytuacja - nie ma chętnych do ciężkiej i odpowiedzialnej pracy wymagającej wysokiego poziomu angielskiego i kilku kursów... za 120 złotych więcej.

  • Link do komentarza pchorekv3 czwartek, 06 grudzień 2018 21:19 napisane przez pchorekv3

    Można by się długo spierać o jakość dzisiejszych podchorążych, czy są zaangażowani, pracowici czy zbyt roszczeniowi. Z powodu braku chętnych do służby na uczelniach wojskowych, progi rekrutacyjne lecą z roku na rok na łeb na szyje. Dziś aby dostać się np.na WAT wystarczy w zasadzie zdać maturę podstawową. Zadajmy sobie pytanie, czy taki powinien być poziom przyszłej kadry technicznej wojska? Myślę że w takiej sytuacji powinno się jak najbardziej zwiększać atrakcyjność takiej ścieżki życiowej, aby zachęcić przyszłych, bardziej utalentowanych podchorążych. Także powinno się myśleć o podchorążych którzy już są na uczelniach, uczą się i szkolą. Nie zabijać w tych ludziach ambicji, zaangażowania i ducha patriotyzmu a przeciwnie, rozwijać go. Niestety można zaobserwować proces odwrotny do wspomnianego. Wielu przyszłych oficerów rezygnuje ze służby kandydackiej. Myślę że składa się na to wiele czynników: od finansowych po moralne. Często są to ludzie którzy mogliby wnieść wiele dobrego do naszego wojska. Głównym problemem o który powinniśmy się spierać jest sam fakt aby oni byli. Bo jeżeli ich zabraknie to kto w przyszłości będzie tworzył korpus oficerski?

  • Link do komentarza Pchorekv2 czwartek, 06 grudzień 2018 21:03 napisane przez Pchorekv2

    Panie szarak wymaga Pan od podchorążych kultury osobistej, a sam Pan zwraca się do podchorążego "Pierdzielisz szczeniaku głupoty", co jest po prostu nie na miejscu.
    W tym roku byłem na praktykach na pewnej jednostce i miałem możliwość obserwować podejście i zaangażowanie zawodowego wojska do organizowanych zajęć, które nie różniło niczym się od podejścia podchorążych do swoich codziennych obowiązków. Nie rozumiem też argumentu odnośnie używania smartfonów, cyfryzacja nie jest niczym złym, jeśli się umie z tego dobrze korzystać, ale wiadomo kiedyś podchorążowie nie używali smarfonów.
    "Opinie Waszych wykładowców są jednoznaczne". Nie spotkałem się jeszcze z negatywnym podejściem wykładowcy do podchorążych, jest raczej odwrotnie.
    Zajęcia od 8:00 do 21:00, poprzedzone pobudką o 5:45, zaprawą i w międzyczasie wf-em nie są rzadkością, polecam każdemu taki dzień. Normalne jest to, że każdy chce mieć uczciwe wynagrodzenie za swoją pracę, a 400-1100 zł o których Pan wspominał uczciwym wynagrodzeniem by zdecydowanie nie były.

  • Link do komentarza Darek S czwartek, 06 grudzień 2018 20:28 napisane przez Darek S

    Niektórzy nie zdają sobie srawy ile taki podchorąży ma ukrytych wydatków. Ileż to razy musiał przejechać setki kilometrów na własny koszt, bo nie było służbowego środka transportu. Ileż to razy nie mógł zjeść i musiał sobie "jakoś radzić". Ile rzeczy musiał sobie kupić, które mu się należały, a nie dostał.
    Oczywiście nikt też nie powie, że pchor. sprzedaje swoje życie prywatne za to uposażenie. Ciekaw jestem ile osób chciało by mieszkać w kilku metrach kwadratowych w kilka osób, gdzie nie masz jak sortów do szafy włożyć. Fajnie zakładać sobie rodzinę, mieszkać w swoim mieszkaniu i wracać o 15:30.
    A kto się przejmuje tym, że podchorąży chodzi w pasoszelkach lub w lubawie (Ci co mają więcej szczęścia). I bechatce. I stalowym hełmie. No kurde wstyd, a czasami w takim stanie trzeba się ludziom na oczy pokazać. Ale oczywiście jak mają być kamery to albo ich nie nagrywają albo wypożycza się goretexa i kevlar. Przysięga na Westerplatte? W telewizji pchorów w bechatkach nie pokazali.
    Powtórzę, dzień pchora trwa od 6 do 19. A najgorsze jest męczenie psychiczne.
    A gdyby pchor chciał coś odłożyć na czarną godzinę? Co jak się przytrafi wypadek? Out z wojska i nic na start, kilka lat straconych, wykształcenia brak, zawodu brak.
    Dlatego nie uważam, że pchor dostaje za dużo pieniędzy. I według mnie studiowanie na uczelni wojskowej wymaga ogromu wyrzeczeń, na pewno więcej niż od zwykłego szeregowego.

  • Link do komentarza szarak czwartek, 06 grudzień 2018 16:49 napisane przez szarak

    Pchorek! Pierdzielisz szczeniaku głupoty! Tak się składa, że w ubiegłym kilka miesięcy spędziłem w WAT, mieszkałem w akademiku na Kaliskiego gdyż Dom Asystenta był w remocie. Staż służby zwodowej zdecydowanie przewyższa Twój wiek. Powiem tak. Reszta włosów się jeży na widok tego dziadostwa, które mieni się mianem podchorążych. Wam brakuje wszystkiego - samodyscypliny, obycia i kultury osobistej, w tym umiejętności kulturalnego spożywania posiłków. O jakimkolwiek tzw. rycie wojskowym nie ma sensu wspominać. Jednego Wam nie można odebrać - jesteście mistrzami w obsłudze smartfonów. Nos w smartfonie na przejściu, nos w szatni, nos w kolejce, nos przy stole/ Żenada.
    Na temat Waszych predyspozycji i motywacji w zasadzie nie ma sensu się już wypowiadać. Opinie Waszych wykładowców w zasadzie są jednoznaczne. Niedługo pewnie będą musieli Was prosić abyście łaskawie zrobili cokolwiek.
    Macie podane wszystko na tacy. Macie wikt i opierunek. Macie naprawdę duże żołdy. Gdyby to ode mnie zależało to zaczynalibyście od 300-400PLN na I. roku i max 1000-1200PLN na V.

  • Link do komentarza Mariusz Gałęziak czwartek, 06 grudzień 2018 16:32 napisane przez Mariusz Gałęziak

    Do wszystkich którzy wylewają tu żale czemu Ci podchorążowie tyle zarabiają, że tylko co ktoś tam po iluś latach nauki, że inni mają mniej bla bla.

    Powiem krótko - książki były dla wszystkich.

  • Link do komentarza Fireman czwartek, 06 grudzień 2018 15:34 napisane przez Fireman

    Dla tych co tak się burzą to polecam sprawdzić jakie wynagrodzenie mają kadeci w innych formacjach. SA PSP, SGSP - 400 zł miesięcznie a proszę mi wierzyć łatwiej tam nie jest. Dlaczego kadet Mon'u ma zarabiać 6 razy więcej niż MSWIA ?

  • Link do komentarza dawny_waciak czwartek, 06 grudzień 2018 15:16 napisane przez dawny_waciak

    Pchorek...
    nie ma co narzekać, każdy kto zachciał iść na szkołę oficerską w normalnym trybie przechodził ten ciężar... później jest tylko lepiej ;)
    nie raz usłyszysz później "a bo wy w tym wojsku to zarabiacie a nic nie robicie" .. mi do dziś na takie stwierdzenie gula skacze i od razu wysyłam pacjenta na krótki pobyt czy to w uczelni czy w jednostce ;)

    Nikt nikomu nie zabraniał wskoczyć w mundur ;)

  • Link do komentarza TREP czwartek, 06 grudzień 2018 13:11 napisane przez TREP

    Do podchorążych...
    Ci którzy tak doceniają rynek pracy cywilny ...
    Zamiast płakać jak dziecko nad rozlanym mlekiem, zwolnijcie zajmowane miejsca na tych uczelniach... i idzcie na cywilne studia... nikt na siłę was tam nie wysyłał i na siłę z was nie zrobi oficerów... użalacie się że za mało wam płacą za jakże długą pracę w ciągu dnia a małe zarobki... ja wam powoem czemu tak jest... ponieważ żeby zarabiać tyle co zawodowi to najpierw trzeba mieć odpowiednią wiedze merytoryczną oraz praktyczną... za ładne oczy albo znaczące nazwisko nikt wam płacił nie będzie. Tyle w temacie... łatwo zauważyć, że podchorąży, ktory przychodzi do jednostki mimo 5 lat studiów musi najpierw obserwowac co robią starsi stażem koledzy niższego jak i wyższego stopnia... także nie płakusiajcie tylko uczcie się aby w zawodowym wiedzieć za co dostajecie wyższe pieniążki niż n szkole... Ci, którzy myślą ze bez nich wojsko by upadło też poinformuję że ono było jest i będzie... nie ma ludzi niezastąpionych ZWŁASZCZA W WOJSKU!

  • Link do komentarza pchorek czwartek, 06 grudzień 2018 12:24 napisane przez pchorek

    Każdy mógł do szkoły pójść, nikomu nauki się nie broni...

  • Link do komentarza Antek czwartek, 06 grudzień 2018 11:36 napisane przez Antek

    To się często niestety zdarza w przypadku wprowadzania nowych rozporządzeń wpływających na finanse żołnierzy. Niedawno te same bzdury były powielane na kilku/kilkunastu portalach odnośnie rzekomych podwyżek dla pilotów F-16. Podczas gdy w rozporządzeniu ukazał się tylko dodatkowy punkt o lotach HEAD. Przekaz artykułów z tytułem głównym „podwyżki dla pilotów wykonujących loty o statusie HEAD i pilotów f-16”. Ci drudzy nie otrzymali żadnych podwyżek od przeszło dekady. Rzetelność poraża.

  • Link do komentarza Pchorek czwartek, 06 grudzień 2018 10:12 napisane przez Pchorek

    Podchorążowie w wojsku mam wrażenie są bardzo niedocenianą formacją jeśli chodzi o publiczną ocenę ich zakresu obowiązków i obciążenia zarówno fizycznego jak i psychicznego. Jako podchorąży WATu mogę powiedzieć, że zaczynam dzień o 5:45, a kończę w późnych godzinach wieczornych, bo tak na moim wydziale rozplanowano zajęcia, efektem czego dzienne godziny pracy rozciągają się do 12, a często nawet 14 godzin dziennie. Poza tym panuje ogólny zamordyzm, olewanie ze strony kadry jak i części wykładowców. Często nie da się niczego załatwić, przesunięcie służby (które pełnimy nieodpłatnie w przeciwieństwie do woja zawodowego!!) to łaska kapitana i często nie raczy mu się chcieć zmieniać jednego punktu w rozkazie pomimo egzaminów czy innych przedsięwzięć. Chodzimy ogólnie przemęczeni, realizujemy o wiele wyższe normy z wfu niż wojo zawodowe i co z tego mamy? Wizję gwiazdek (gdzie każdy wie, że o wiele lepsza opcja to skończyć magistra i przyjść na pół roku na kurs), mieszkanie (warunki lepsze lub gorsze, ja nie narzekam ale część ma na co), jedzenie (gdzie pierwszy rok ma raczej "jedzenie") i te nienormalne, godzące w rozum i godność człowieka stawki uposażenia. Proszę Państwa zadajcie sobie pytanie: ile osób by wstąpiło do akademii gdyby nie te pieniądze? Odpowiem jako, że znam środowisko: byłoby nas tutaj może 1/5. Bo bez tego szlag by człowieka trafił z tym wiecznym użeraniem, zakazem wychodzenia, gdzie rynek cywilny (mówiąc na przykładzie cybernetyki) kusiłby 3x większymi zarobkami jako student na stażu po pierwszym roku. Ciekawe skąd by się wtedy kadra zawodowa wzięła, czy by to wojsko w ogóle wtedy było. Zdolnych, myślących ludzi na pewno by wtedy zabrakło. Bo znaleźliby lepszą opcję.

  • Link do komentarza Jan Magister czwartek, 06 grudzień 2018 09:55 napisane przez Jan Magister

    Ludzie to jest skandal, że podchorążowie tak mało zarabiają właśnie. Studenci cywilni po informatyce mają 200 tysięcy rocznie, a wojskowi marne grosze w wysokości 60 tysięcy. Takich ludzi brakuje a motywacji nie ma. Za mało!

  • Link do komentarza Mario czwartek, 06 grudzień 2018 09:26 napisane przez Mario

    Dodam, że podchorąży nie odprowadza składek czyli jest to na rękę. Zona moja po m20 latach pracy w laboratorium medycznym ma 2300 zł. Szok

  • Link do komentarza Tom czwartek, 06 grudzień 2018 09:13 napisane przez Tom

    Ludzie to jest skandal z tymi uposażeniami. Moja żona po 30 latach pracy w szpitalu jako opiekun medyczny ma 1900 zł netto. Podchorąży którego zafajdanym jedynym obowiązkiem jest się uczyć dostaje 2600 na V roku. Ktoś na głowe upadł. Mój syn po studiach i 2 lata pracy w Policji 2600 zł. Gdzie to logika, Miałem okazję być dłuższy czas w LAW Dęblin , widząc obecne wojsko to ręcę mi opadaja. Zero wojskowości, honory są obce nawet młodemu wojsku, pchor sierż to nawet nie zwraca uwagę na kpt. Pretensjonalizm na każdym kroku i wymagania. Drogie telefony, ubrania i samochody na kedyt . Takie to ciężkie życie studenta wojskowego. Po południu natomiast imprezy w lokalu.Najlepiej jakby przyszedł do jednostki i od razu dać mu urlop bo jest zmęczony nauką.

  • Link do komentarza Komentator czwartek, 06 grudzień 2018 08:34 napisane przez Komentator

    Autor tekstu powinien podejść do tematu trochę poważniej. Aktualnie uposażenie podchorążych ZALEŻY od posiadanego stopnia wojskowego. Powołując się na nieaktualne przepisy i wysnuwając na ich podstawie błędne wnioski Autor niestety wykazał się dość sporą niekompetencją.
    Podchorążowie w wyniku takich zmian tylko stracą, bo ominą ich wszystkie podwyżki (w tym zapowiadane od nowego roku).

Skomentuj

Wyszukaj w artykułach

SONDA