header portal

czwartek, 10 styczeń 2019 07:41

MON na wojnie z oficerami? Chodzi o pieniądze

Napisane przez Ry
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

Minister Mariusz Błaszczak zlekceważył apel o zmiany w proponowanej tabeli uposażeń. W kampanii promującej własną wersję sporu o podwyżki resort ucieka się do dezinformacji.

W nowym konflikcie chodzi o pieniądze, choć nie tylko. MON trąbi od kilku miesięcy o zaplanowanych – rekordowych w skali dekady – podwyżkach wojskowych uposażeń. Jeszcze w październiku na specjalnej uroczystości prezydent wraz z ministrem obrony chwalili się nowym tzw. mnożnikiem kwoty bazowej, który owe podwyżki miał umożliwić. Choć Andrzej Duda i Mariusz Błaszczak podawali inne kwoty – prezydent mówił o 540 zł średniej podwyżki, a minister aż o ponad 650 zł – to wojskowi żyli nadzieją, że dostaną solidny zastrzyk gotówki. Niektórzy przestrzegali przed zbytnim optymizmem, wskazując, że kwoty „średnie” w naturze nie istnieją, a o wszystkim zdecyduje wewnętrzny „podział łupów”. Potem na dwa miesiące zapadła cisza, przerwana po Nowym Roku ujawnieniem propozycji ministerstwa. Pesymiści mieli rację – kwoty okazały się bardzo różne. I premiowały szeregowych i podoficerów.

Sygnały sprzeciwu spowodowały zorganizowanie w pilnym trybie, w ostatni poniedziałek, kryzysowego spotkania przedstawicieli resortu z reprezentantami tzw. korpusów osobowych w wojsku, zrzeszających szeregowych, podoficerów i oficerów. Nietrudno się domyślić, że propozycje ministerstwa chwalili delegaci niższych rang wojska, a o poprawki apelował przedstawiciel korpusu oficerskiego. Jest nim kmdr Wiesław Banaszewski, oficer mający za sobą niemal 40-letnią służbę i zaprawiony w bojach z urzędniczą machiną ministerstwa. Jednak tym razem w starciu z przeważającymi siłami nie miał szans. Apel o przemyślenie zaproponowanej siatki płac został zignorowany, rozporządzenie trafiło do uzgodnień i zapewne zostanie przyjęte bez poprawek.

Źródło: www.wojskonews.pl 

https://www.polityka.pl

Czytany 1113 razy

4 komentarzy

  • Link do komentarza normalny czwartek, 10 styczeń 2019 20:52 napisane przez normalny

    Oficerowie młodsi również dostali podwyżki wysokoprocentowe, nie rozumiem czemu nie zostali wymienieni.
    Sytuacja w Policji pokazała co się dzieje, i lepiej żeby podobnych rzeczy w wojsku nie było.

  • Link do komentarza PLUTONOWA Z ORZYSZA (w ciąży z amerykanem) czwartek, 10 styczeń 2019 18:55 napisane przez PLUTONOWA Z ORZYSZA (w ciąży z amerykanem)

    Mają tyle, że nagroda powinna być ZA COŚ. Tymczasem nagrody przydzielane są za niewtopienie, czyli finalnie za przychodzenie do roboty. Miesiąc w miesiąc pewne grono potrafi dostawać nagrodę pieniężną i to idącą w stronę 1000 zł i więcej. Nie mniej. Jak to wytłumaczysz ? Pewnie zaprzeczeniem, że tak nie jest.

  • Link do komentarza Piotr czwartek, 10 styczeń 2019 14:05 napisane przez Piotr

    A co mają podwyżki do nagród - to raz? A dwa - przydzielić to sobie premię może wyłącznie prezes prywatnej firmy. żołnierze co najwyżej są wyróżniani nagrodą finansową. Żołnierz, niezależnie od szczebla dowodzenia, ma zawsze przełożonych. Np. Szefa Sztabu Generalnego nagrodą finansową wyróżnić może wyłącznie minister ON. Dowódcę Operacyjnego czy D-cę Generalnego tenże Szef SG lub jego przełożony itd.
    Wszyscy o tym wiedzą, tylko do takich małych móżdżku jak Twój to nie dociera. Gdybyś część czasu, który poświęcasz na opluwanie innych korpusów i szarż, poświęcił na zaznajomienie się z obowiązującymi regulacjami to może mniej żółci wypluwałbyś publicznie.

  • Link do komentarza dm czwartek, 10 styczeń 2019 11:00 napisane przez dm

    Proszę prześwietlić jak wysokie i ile w ciągu roku przydzielają sobie nagród finansowych. Chwycicie się za głowę.

Skomentuj

Wyszukaj w artykułach

SONDA