... ...

Autor: Mateusz Bartczak

1 maja 2004 roku Polska wraz z ośmioma innymi państwami po latach starań dołączyła do europejskiej wspólnoty. Było to największe w historii rozszerzenie Unii Europejskiej. Razem z nami akcesja objęła m.in. Czechy, Słowację, Węgry i państwa bałtyckie. Tego dnia rozpoczął się zupełnie nowy okres w historii tej części Europy. Dzisiaj od Polski oprócz solidnego partnerstwa, Unia może dostać także kompetentnego generała na stanowisko szefa Komitetu Wojskowego Unii Europejskiej.

20 lat Polski w zjednoczonej Europie

Kilka dni temu obchodziliśmy szczególną, okrągłą rocznicę. Dokładnie 20 lat wcześniej, Polska przy zdecydowanym poparciu 77,45 proc. społeczeństwa stała się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej. W referendum dotyczącym członkostwa, które miało miejsce 7 i 8 czerwca 2003 roku wzięło udział 58,85 proc. uprawnionych. Wszystkie główne ugrupowania polityczne w naszym kraju popierały dołączenie do Unii, która zagwarantować miała nie tylko otwarte granice i pieniądze w trudnych czasach kryzysu, ale coś więcej – poczucie bezpieczeństwa i politycznej wspólnoty. Czy poparcie dla integracji udało się utrzymać?

W Polsce właściwie od czasu wejścia do Unii Europejskiej przeprowadza się sondaże odnośnie do poparcia co do dalszego członkostwa we wspólnych strukturach. Częste wzajemne oskarżanie przeciwników politycznych o „antyunijność” mają na celu wywołanie strachu u drugiej strony co do ewentualnego opuszczenia Unii i osamotnienia w trudnych czasach. Najnowsze badania CBOS wskazują, że za pozostaniem Polski w Unii Europejskiej jest 77 proc. badanych, a za jej opuszczeniem 17 proc.. Dane wskazują, że w ostatnich latach poparcie dla struktur europejskich w Polsce maleje, zwłaszcza jeśli zestawimy ze sobą dane obecne z tymi z 2022 roku, czyli z okresu, który nastąpił bezpośrednio po rosyjskiej agresji na Ukrainę – wtedy poparcie Unii deklarowało aż 92 proc. badanych. Co to oznacza?

Żadna główna partia polityczna nie opowiada się obecnie za wystąpieniem Polski z Unii Europejskiej. Wśród niektórych środowisk eurosceptycznych panuje jedynie zdanie o konieczności „rozpoczęcia na ten temat debaty”. Poparcia dla członkostwa lub opuszczenia struktur unijnych nie można traktować wprost – moim zdaniem jest to jedynie wyrażenie woli o tym, że część rzeczy się nam w Unii podoba, a część nie. Uważam to za zdecydowanie normalnie, że cała struktura organizacji, do której należymy ma swoje mocne i słabe strony. Popieramy wolny rynek, zniesienie granic, wspólnotę bezpieczeństwa, ale już mniej godzimy się na mechanizm relokacji migrantów czy unijną biurokrację. Wielu Polakom nie podoba się m.in. forsowana polityka klimatyczna, która według rolników uderzy w tą gałąź gospodarki i bezpośrednio w nich. Dało się to przecież odczuć podczas niedawnych protestów i blokad ulic. A co z bezpieczeństwem?

No właśnie, Unia Europejska to nie tylko gospodarka czy dbanie o klimat, w założeniu jest to także struktura bezpieczeństwa, która miała ograniczyć ilość wojen w Europie. Sama Unia Europejska jako swoisty koncept integracji Europy powstała w 1993 roku za sprawą traktatu z Maastricht, jednak jej prekursor, czyli Europejska Wspólnota Węgla i Stali została utworzona w 1952 roku. Wtedy chodziło o zaprzestanie wojen napastniczych wewnątrz Wspólnoty. Z czasem jednak Unia, która wyewoluowała do obecnego kształtu za sprawą traktatu lizbońskiego w 2009 roku mniej zaczęła obawiać się agresywności swoich członków, a nastawiła się na obronę przez zewnętrznym przeciwnikiem.

Generał Sławomir Wojciechowski zostanie nowym szefem Komitetu Wojskowego Unii Europejskiej?

Zaangażowanie Unii Europejskiej w zapewnienie bezpieczeństwa swoim członkom przybrało na sile po agresji Rosji na Ukrainę. Zjednoczona Europa jako całość musiała odpowiedzieć na agresję obcego mocarstwa na niezależne, ale nastawione na wzmocnienie współpracy z Unią państwo. Polacy wobec ogromnego zagrożenia ze wschodu zwrócili swoje myśli właśnie w stronę struktur europejskich, co jak wcześniej wspomniałem zaowocowało silnym wzrostem proeuropejskich nastrojów.

Interesy państw Unii Europejskiej nigdy nie były takie same, Francuzi i Niemcy to tylko dwa przykłady silnej współpracy niektórych krajów z Rosją. Zaznaczmy, że ta współpraca była zdecydowanie wbrew interesom innych państw, szczególnie z Europy Środkowej, w tym Polski. Kontakty gospodarcze Niemiec z Rosją, budowa gazociągów po dnie Morza Bałtyckiego znacznie osłabiły naszą pozycję w regionie jako kraju tranzytowego. Kreml bez przeszkód dzięki Nord Stream mógł odciąć gaz np. Polsce nie narażając się na wrogość zachodu Europy. Myślenie o Rosji diametralnie zmieniło się dopiero po 2022 roku, kiedy to gwałtownie zaczęto zrywać kontakty i udawać, że nigdy z Putinem nie miało się nic wspólnego. 

Zmiana polityki państw Unii Europejskiej doprowadziła do wysunięcia na czoło zdania państw naszej części Europy. Nagle okazało się, że to Polska miała rację. Co więcej, my od dawna wiedzieliśmy kto jest prawdziwym wrogiem całej Europy, a po udowodnieniu złej woli Władimira Putina zaczęliśmy przodować w nowej unijnej narracji. Dla Polski to olbrzymia szansa, możemy zacząć przewodzić europejskim strukturom bezpieczeństwa. Kilka miesięcy temu potwierdzono informację, że Sławomir Wojciechowski, mianowany 3 maja generałem (czterogwiazdkowym) Wojska Polskiego zostanie polskim kandydatem do objęcia stanowiska szefa Komitetu Wojskowego Unii Europejskiej. Do zadań tego organu należy w szczególności kierowanie unijnymi działaniami wojskowymi, w ramach wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony oraz doradzanie Komitetowi Politycznemu i Bezpieczeństwa, który zajmuje się monitorowaniem sytuacji międzynarodowej w tej dziedzinie i rekomenduje unijnym decydentom zastosowanie odpowiednich działań w sytuacjach kryzysowych.

Generał Sławomir Wojciechowski to niezwykle doświadczona postać, jeśli chodzi o polskie bezpieczeństwo. Służbę rozpoczął w 1983 roku, a przez ponad 30 lat pełnił szereg wymagających funkcji w strukturach Sił Zbrojnych RP. W ostatnich latach był m.in. Dowódcą Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych. W 2018 roku objął funkcję dowódcy Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego. Zdobył tam niezwykle ważne doświadczenie w kierowaniu międzynarodowymi zasobami co pozwoliło mu w 2022 roku objąć funkcję Polskiego Przedstawiciela Wojskowego przy Komitetach Wojskowych NATO i UE.

Teraz czekamy na najważniejsze, czyli na to kto przejmie schedę po austriackim generale Robercie Briegerze, dowiemy się tego 15 maja. Jedno jest pewne, generał Sławomir Wojciechowski poprzez swoje doświadczenie zarówno na szczeblu polskim, unijnym jak i natowskim może wnieść na to stanowisko zupełnie nowe spojrzenie naszej części Europy, które jak pokazała historia było słuszne.

20 lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej to ogromny skok cywilizacyjny w naszym kraju. Zmieniła się także filozofia myślenia o bezpieczeństwie. Akcesja najpierw do NATO, a potem także do UE postawiła nas w zupełnie nowej roli. Od ponad 20 lat jesteśmy częścią europejskiego bezpieczeństwa, nie tylko w nim uczestniczymy, ale także aktywnie je tworzymy. Polska jako kraj graniczący z agresorem ma niebywały potencjał i możliwość przekazania doświadczeń swoim partnerom na zachodzie. Poparcie dla Unii jest w naszym kraju nadal bardzo silne, Polacy nie zgadzają się ze wszystkimi działaniami Brukseli, jednak poczucie przynależności do wspólnoty jest silniejsze niż chęć opuszczenia unijnych struktur.

Zdjęcie: Eliza Radzikowska / Archiwum KPRP)