... ...

Po ostatnim szczycie NATO w Wilnie wydawało się, że wszystko jest jasne. Szwecja ostatecznie porozumiała się z Turcją, a Erdogan ogłosił koniec blokowania przystąpienia tego kraju do Sojuszu. Obecna sytuacja wydaje się bardziej skomplikowana – kilkukrotne spalenie Koranu i wzrastająca niechęć obywateli do muzułmańskiej imigracji nie pomagają sprawie.

Muzułmański świat w złości

Cały czas nie ucichła sprawa spalenia Koranu przez chrześcijańskiego uchodźcę z Iraku. Niewiele trzeba było czekać, aby ta sama osoba dokonała ponownie tego czynu, tym razem przy jeszcze większej liczbie obserwatorów i przy większym oburzeniu muzułmańskiego świata.

Sprawa nie jest łatwa, w Szwecji mieszka około 250 tysięcy osób wyznających Islam. Procentowo - 2,5% może nie robi takiego wrażenia, ale biorąc pod uwag, że liczba osób wyznających tę wiarę ciągle wzrasta nie należy tego bagatelizować. Po ostatnim wielkim kryzysie migracyjnym, wielu z przybyszów, którzy przedostali się do Europy przez Morze Śródziemne, przyjechało później do Szwecji. Kraj chętnie przyjmował imigrantów. Obywatele przywiązani do otwartości, nie przewidzieli, że nowi przybysze nie będą chcieli żyć ich stylem życia, że postanowią stworzyć nową, równoległą, zamkniętą w imigranckich “gettach” społeczność.

Pogarszająca się sytuacja gospodarcza w Szwecji, a przede wszystkim wzrost przemocy zaczął skłaniać mieszkańców do zmiany nastawienia do imigracji i imigrantów. Coś co wydawało się nie do pomyślenia, a zdarzyło się w Szwecji w zeszłym roku to przejęcie władzy przez centro-prawicę. W tym Skandynawskim kraju to wielkie zaskoczenie, gdyż kraje Północy są znane generalnie z dość lewicującego patrzenia na sprawy polityczno-społeczne. Odsunięta Szwedzka Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza, partia, która przez wiele lat rządząc tym krajem spowodowała swoją polityką imigracyjną obecną, trudną sytuację. Oni są odpowiedzialni za to co się dzisiaj dzieje, a to, że ludzie im podziękowali pokazuje zdecydowaną zmianę nastrojów w społeczeństwie.

Muzułmański świat pokazał co sądzi o tych wydarzeniach. W lipcu nastąpił atak na Ambasadę Szwecji w Bagdadzie. Do zamieszek i szturmu doszło po ostrych demonstracjach spowodowanych oczywiście spaleniem Koranu i początkiem antymuzułmańskiej kampanii w Szwecji. Irakijczycy podpalili budynek, a pracownicy ambasady musieli zostać ewakuowani.

Szwecja i Dania chcą wypracować wspólne rozwiązania

Podobny problem co w Szwecji jest dostrzegany także w Danii. Tam także doszło do antymuzułmańskich wystąpień. Dania jest już w NATO i nie ma tam takich nacisków, jak na Szwecję. Oba kraje dostrzegają jednak ten sam problem. Różni je spojrzenie na wiele kwestii, ale teraz chcą połączyć siły.

Jakie proponują rozwiązanie? Coś co byłoby kiedyś niedomyślenia w takich krajach. Oba rządy chcą wypracować w konsultacjach nowe przepisy, które zakażą palenia świętych ksiąg. To może być klucz do tego, aby Turcja w końcu zatwierdziła wejście nowego członka do NATO

Rosja w kontrze

Rosja zrobi wszystko, aby Szwecja nie wstąpiła do NATO. Jak wiadomo Kreml ma duże związki z państwami arabskimi. Jeszcze wcześniej ZSRR bardzo wspierało te kraje, był to kontrast do popieranego przez USA Izraela. Rosyjska propaganda, która przecież działa na całym świecie może przedstawiać Szwecję w negatywnym świetle, a w muzułmańskim świecie jako wrogów Islamu. Nie jest tajemnicą, że Rosji jest nie na rękę rozszerzenie NATO, a jak na razie Szwecja znajduje się w ciężkim położeniu. Cały czas wychodzą nowe problemy, a rządzący niespełna rok nowy rząd musi się z nimi jak najszybciej uporać.

W tej sytuacji ciężkie jest położenie Turcji. Prezydent tego kraju co prawda zgodził się na dołączenie Szwecji do NATO, ale nadal może to blokować. Turcja jako swoisty strażnik muzułmańskiego świata, będzie musiała stanowczo reagować na tak poważny akt jak spalenie Koranu. Szwecja jest gotowa nawet ograniczyć wolności obywatelskie, aby ten spór rozwiązać. Widać jak bardzo zależy decydentom, aby wprowadzić swój kraj do NATO. Zagrożenie ze strony Rosji nie słabnie, a Szwecja pozostaje jedynym krajem poza Rosją, który znajduje się w obrębie Morza Bałtyckiego a nie jest członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Autor: Mateusz Bartczak

Zdjęcie: Oficjalna strona NATO