... ...

Aktualizacja Strategii Bezpieczeństwa Narodowego i  opartych na niej dokumentach, utworzenie dowództwa transformacji koordynującego wprowadzanie nowego sprzętu ze szkoleniem żołnierzy, a także większe motywowanie żołnierzy  zawodowych do pozostania w służbie  zapowiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiając w Sejmie plany resortu  obrony narodowej na najbliższe lata.

 Na czwartkowym trwającym  pięć godzin posiedzeniu sejmowej  Komisji Obrony Narodowej kierownictwo  resortu ON  przedstawiło wstępne wyniki z "raportu otwarcia". Chodzi o  działania poprzednich ministrów  obrony  w rządach koalicji  prawicowej: obecnego na  posiedzeniu  komisji Antoniego Macierewicza, który był ministrem w latach 2015-2018  oraz nieobecnego Mariusza Błaszczaka, który kierował MON w latach 2019-2023.   Jak zauważyła jedna z posłanek PO, ten ostatni   tylko dwukrotnie  jako szef MON  zaszczycił  swoją  obecnością posiedzenia KON. Po raz pierwszy podczas przyjmowania  ustawy o obronie  Ojczyzny, a drugi raz   podczas  zamkniętego posiedzenia komisji poświęconego wyjaśnieniu incydentu z  ruską  rakietą, która  przeleciała  pół Polski i  została odnaleziona  dopiero po kilku  miesiącach pod Bydgoszczą.   Minister Błaszczak szybko wyszedł  z tego  posiedzenia.

Tym razem  wicepremier Kosiniak-Kamysz  przybył  do Sejmu z wszystkimi  zastępcami.

Nieaktualne strategie

Szef  MON wskazał na problemy związane z kluczowymi dokumentami z zakresu bezpieczeństwa narodowego.  Mimo że od otwartej rosyjskiej agresji na Ukrainę mijają dwa lata nadal nie mamy aktualnych podstawowych dokumentów planistycznych i strategicznych.  Chodzi  o przyjętą w maju 2020 r.  Strategią Bezpieczeństwa Narodowego  oraz Polityczno-Strategiczną Doktrynę Obronną z 2018 r.  opartą na poprzedniej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego z 2014 roku. Dokumenty powinny  bowiem powstawać w określonym porządku chronologicznym. Minister obrony zwracał m.in. uwagę, że w 2019 roku wprowadzono Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2021-2035, podczas gdy metodykę procesu wieloletniego programowania rozwoju sił zbrojnych, w oparciu o którą powinien być wprowadzony ten program, wprowadzono dopiero rok później.

Priorytetem w  najbliższych planach resortu jest  więc stworzenie aktualnych dokumentów strategicznych uwzględniających radykalnie zmienione warunki bezpieczeństwa Polski i wynikające z tego zagrożenia, a także opracowanie programu rozwoju Sił zbrojnych na lata 2025 – 2039, rozwój strategicznej współpracy z NATO i USA oraz dalszej współpracy regionalnej w ramach B9, Grupy Wyszehradzkiej oraz Grupy Północnej. Będzie również wzmacniany  strategiczny dialog obronny ze Stanami Zjednoczonymi, ukierunkowany na zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.

Jak  stwierdzono w audycie, brakuje również 16 aktów wykonawczych do ustawy o obronie Ojczyzny, które  straciły  moc  prawną  w październiku 2023 r.  Ustawa o obronie ojczyzny wygasiła obronę cywilną w Polsce. Miało się nią zając  MSWiA, ale nie zdążono  ją  uchwalić w  poprzedniej kadencji.   -  To zaniedbanie, które nigdy nie powinno mieć miejsca. Brak zasad, trybu postępowania w przypadku alarmu, koordynatorów i współpracy z samorządami może doprowadzić do katastrofyzaznaczył minister.

Zmiany  strukturalne

Audyt ujawnił, też że pomimo wprowadzonych zmian w systemie kierowania i dowodzenia nie zapewniono szefowi Sztabu Generalnego odpowiednich narzędzi do dowodzenia, ani  nie zmieniono struktury Sztabu Generalnego. Błędem było  podporządkowanie   wojskowych centrów  rekrutacji  pod  bezpośrednie  podporządkowanie  MON  ( poprzednio    wojewódzkie sztaby wojskowe  oraz  wojskowe  komendy  uzupełnień były usytuowane w P-1 SG WP).

W niedługim czasie należy się spodziewać nowelizacji przepisów o  Urzędzie  MON, które będą zwiększać rolę Sztabu Generalnego WP.  Spowodują też, że Wojska Obrony Terytorialnej  będą nadzorowane przez SG WP, co pozwoli  na  zintegrowanie wysiłku szkoleniowego i planistycznego. Szef MON mówił także o  wzmocnieniu  znaczenia  dronów w wojsku oraz o powołaniu wojsk medycznych

 W resorcie ON trwają  również przygotowania  do powołania dowództwa transformacji, które będzie  odpowiadało  za  cały proces modernizacji, zmiany w sprzęcie, bo obecnie jest to  rozproszone.

Zdaniem szefa SG WP gen. broni Wiesława Kukuły, powołanie nowych struktur wiąże się z rozpoczętymi pracami nad programem rozwoju sił zbrojnych na lata 2025-2039. Nowemu dowództwu, a na czele którego  będzie  zastępca szefa SG WP mają podlegać wszystkie centra szkolenia.  Będzie ono zbierać wnioski i doświadczenia, opracowywać doktryny, tak, aby każda wprowadzana w wojsku zmiana – np. zakup nowego sprzętu – była uwzględniana w szkoleniu żołnierzy. Kukuła podkreślił, że „to jest rozwiązanie, którego nie wymyśliliśmy”, jest ono stosowane na całym świecie, a Polska jest jednym z nielicznych państw, gdzie takiego rozwiązania dotychczas nie zastosowano.

Szef SG WP zauważył, że rośnie znaczenie satelitów w rozpoznaniu obrazowym, wymianie danych i pozycjonowaniu. Komponent satelitarny ma „pełnić rolę usługową na potrzeby całych sił zbrojnych”.

„Papierowe” jednostki i zakupy sprzętu bez procedur

 Wicepremier poinformował, że tworzenie nowych jednostek nie wpłynęło na zwiększenie zdolności operacyjnych Wojska Polskiego.  Większość tworzonych w wielu miejscach  jednostek  wojskowych  jest jedynie punktem na mapie, na których jest łąka  i niezabudowane tereny.  Problemem jest także fakt, że jednostki, które zaczęły się formować drenują kadry i zasoby tych już istniejących. Pierwsza Dywizja Piechoty Legionów  jest  ukompletowana na poziomie batalionu, zaś  8. Dywizja Piechoty AK –  na poziomie drużyny . 

Kosiniak-Kamysz pozytywnie ocenił zakupy sprzętu w USA i Korei, deklarując  ich kontynuację przy jednoczesnych staraniach, by umowy wykonawcze były zawierane na korzystniejszych warunkach. Wypomniał jednocześnie zerwanie umowy na śmigłowce H225M Caracal. Gdy nie to, w  Wojskach  Lądowych  byłoby  już 40  Caracali, a  kupiono jedynie 10.

Celem resortu ON w najbliższym czasie jest wyposażenie kolejnych związków taktycznych w nowoczesny sprzęt wojskowy, wzmacnianie wojsk rakietowych, artylerii. lotnictwa taktycznego oraz budowanie wielowarstwowej obrony powietrznej. Priorytetem na ten rok, uzgodnionym ze Sztabem Generalnym WP, będzie indywidualne wyposażenie żołnierzy, nie tylko  zawodowych, ale także WOT  i w dobrowolnej zasadniczej służbie wojskowej.

Jednocześnie szef MON zapowiedział odejście od zakupów ad hoc, argumentując, że decyzje o nabywaniu sprzętu powinny być częścią triady: ocena zagrożeń – przedstawienie potrzeb – zakupy.  Tylko w latach 2016-2023 poza trybem  konkurencyjnym zawarto 507  umów. Zarzucono  poprzedniej  ekipie rządzącej opieszałość w modernizacji technicznej.

Według MON niedoszacowanie wydatków związanych z nowymi kontraktami wymaga do roku 2035 ok. 140 mld zł dodatkowych środków. Brakowało  koordynacji  zakupów z przygotowaniem infrastruktury i niedoszacowanie inwestycji budowlanych.   Oznacza to, według MON konieczność wydania w latach 2025-35 dodatkowych 46 mld zł.

W najbliższym czasie Agencja Uzbrojenia planuje podpisanie ponad 150 umów na pozyskanie sprzętu wojskowego.

Motywowanie  kadry i rodzinna wojskowa karta

Szef MON zaznaczył, że nie podjęto odpowiednich działań mających na celu stworzenie mechanizmu zachęcającego do awansowania i przechodzenia do wyższego korpusu. Zapewniał, że  nie będzie  spłaszczania  stawek w siatce płac.  Skutkiem tego jest między innymi brak motywacji żołnierzy do obejmowania wyższych stanowisk związanych z większą odpowiedzialnością, często w innych oddalonych garnizonach. Różnice  między jedną  grupą  uposażenia w drugą  wynosiły  50 zł.  Zachętą dla ochotników  do wstępowania  do dobrowolnej zasadniczej służby  wojskowej  jest podwyższenie najniższego  uposażenia szeregowego  zawodowego  z 4960 zł do 6000 zł brutto w tym roku.To jest uposażenie żołnierzy DZSW.

Jednym z takich rozwiązań  będzie  m.in. wprowadzenie  dodatku za długoletnią  służbę  już  po 2-3 latach  służby.   Dla resortu ON  dużym problemem są  odejścia z wojska.  Rekordowy był ubiegły rok, kiedy to ze służby wojskowej  zostało zwolnionych 9168 żołnierzy zawodowych. „Trzeba jednak powstrzymać falę odejść. Jesteśmy za tym, żeby zwiększać liczebność armii, ale przede wszystkim jesteśmy zdania, żeby zwiększać zdolności operacyjne „-  podkreślił  szef MON.

Minister przypomniał także o konieczności wprowadzenia reform dotyczących efektywnego kształcenia żołnierzy, tak aby byli oni gotowi do korzystania z najnowocześniejszych technologii i sprzętu. Zwiększano  m.in.   limity naboru  kandydatów  na oficerach w  uczelniach wojskowych m.in.  Akademii Wojsk Lądowych, nie zapewniając  na terenie AWL miejsc  zakwaterowania podchorążych.

Projektem, nad którym pracuje resort jest także wprowadzenie Karty Rodzin Wojskowych, która będzie uprawniała do zniżek oraz do korzystania np. z infrastruktury sportowej. MON  przygotowuje także  program wsparcia dla firm zatrudniających żołnierzy. Polskę. Chodzi o ulgi podatkowe pracodawcom żołnierzy WOT i aktywnej rezerwy.

Do  uwag kierownictwa  MON  ustosunkowali się posłowie  reprezentujący poprzednią  koalicję  prawicową.  Zdaniem Marcina Ociepy, byłego  wiceministra obrony  strategia została zaktualizowana w 2020 r. Rosję uznano w niej za największe zagrożenie. Ponadto „sztandarowe zakupy” sprzętu rozpoczęto przed rosyjskim najazdem na Ukrainę. Posłowie PiS przypomnieli też, że to PO-PSL ogłosiła wybór systemu Patriot, ale umowa została podpisana trzy lata później przez rząd PiS. Decyzji o rezygnacji z Caracali bronił były szef  MON Antoni Macierewicz (PiS), według którego oferent nie zgadzał się na oczekiwany przez Polskę offset

Poseł Piotr Kaleta (PiS) wyraził wątpliwość, czy posiedzenie, na którym są poruszane takie tematy, powinno być jawne. Przewodniczący  KON Andrzej Grzyb (PSL-TD) zapewnił, że treść informacji została sprawdzona przez MON.  Zapowiedział, że  podobne posiedzenie, ale już  utajnione  odbędzie się w najbliższym czasie.  R.Ch.

Zdjęcie: MON/X