... ...

Na niedzielnych dożynkach w Paradyżu Jarosław Kaczyński ujawnił, a we wtorek premier  Mateusz  Morawiecki podpisał  ostateczną wysokość  tzw. 14. emerytura w tym roku. Będzie  to  2200 zł  "na rękę",  zamiast  - jak w latach 2021-2022  - w wysokości minimalnej  emerytury w państwa  (obecnie to 1588,44 zł brutto)  dla wszystkich,  których  świadczenie  nie przekracza 2900 zł.  Wobec dodatkowego świadczenia, zwanego potocznie "czternastką”  będzie wprowadzony mechanizm złotówka za złotówkę, co eliminuje co najmniej jedną trzecią świadczeniobiorców  mundurowych, a większość  będzie miała "14"  mocno  okrojoną.

 Przepisy te będą stosowane do emerytur i rent w systemie powszechnym, rolników, służb mundurowych, emerytur pomostowych, świadczeń i zasiłków przedemerytalnych, rent socjalnych, nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, rodzicielskich świadczeń uzupełniających, świadczenia pieniężnego przysługującego cywilnym niewidomym ofiarom działań wojennych oraz rent inwalidów wojennych i wojskowych. „Czternasta” emerytura nie przysługuje zatem sędziom oraz prokuratorom w stanie spoczynku, ponieważ formalnie nie mają oni statusu emeryta. Ale  za to  - jak zauważył  serwis „Prawo” w artykule „Polska może stać się emerytalnym eldorado dla cudzoziemców z całego świata”, jeden dzień legalnej pracy w Polsce wystarczy, by cudzoziemcy z całego świata zaczęli otrzymywać nasze roczne świadczenia, czyli 13. i 14. emeryturę.

Obywatelowi UE wystarczy zatem jeden dzień pracy do otrzymania u nas groszowej emerytury, a miesiąc pracy i miejsce zamieszkania na terytorium RP – by nasze państwo dopłacało mu do emerytury minimalnej po osiągnięciu powszechnego wieku w Polsce. Dlatego, zdaniem prawników, „trzynastkę” i „czternastkę” trzeba doliczyć do emerytur i wypłacać co miesiąc, a ich wysokość uzależnić od stażu ubezpieczeniowego w Polsce.

„14” wyższa  w  roku wyborczym  niż  minimalna  emerytura

Wysokość dodatkowego świadczenia będzie uzależniona od wysokości otrzymywanego świadczenia głównego (emerytury, renty itp.). Do tej pory w  latach 2021-2022  wysokość świadczenia dodatkowego  była równa  kwocie najniższej emerytury obowiązującej od dnia 1 marca roku, w którym jest wypłacane dodatkowe świadczenie (aktualnie 1588,44 zł) – dla osób, których wysokość świadczenia głównego, przed dokonaniem odliczeń, potrąceń i zmniejszeń, nie przekracza kwoty 2900 zł.  To oznaczało wypłatę świadczenia bez podatku, ale z odliczeniem  składki na ubezpieczenie  zdrowotne ( 9 proc.) w wysokości 1445,48 zł „na rękę”.   

 Podczas niedzielnych dożynek w Paradyżu  wicepremier  i prezes PiS  Jarosław   Kaczyński zachęcał sympatyków do wzięcia udziału w referendum. Jedno z pytań ma dotyczyć emerytur, a konkretnie  pytania: "Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn? Prezes Prawa i Sprawiedliwości skorzystał z okazji i ujawnił, że  akurat w  tym roku – wyborczym   - wysokość  tzw. 14. emerytury  ma być  podwyższona  o  ponad 700  zł, z  uwagi na  wyższą  niż przewidywano  inflację.   I to w sytuacji,  gdy z II kw. br.   nastąpił  spadek  PKB  o 3,7 proc.

 Jest to możliwe, bowiem w podpisanej  19 lipca br.  przez prezydenta  ustawie  o „czternastce”  rząd  w ustawie zostawił   sobie furtkę, przewidującej  możliwość  podwyższenia  tego świadczenia w terminie  do 31 października - określanym co roku przez rozporządzenie Rady Ministrów.  Świadczenie zostanie wypłacone w tych samych terminach, co renty i emerytury. Aby otrzymać czternastkę, nie trzeba będzie składać żadnych wniosków.

 Podobnie jak w latach 2021-2022 wobec "czternastki  będzie wprowadzony mechanizm złotówka za złotówkę. Oznacza to, że świadczenie w wysokości 2200 zł na rękę  otrzymają osoby, których wysokość  emerytury nie przekracza 2,9 tys. zł.  Taki  sam limit obowiązywał  w ubiegłym roku. Należy  pamiętać, że   tegoroczne świadczenia  zostały  podwyższone  o wskaźnik 114,8 proc.  Gdy emerytura będzie  wyższa niż 2,9 tys. zł brutto, dodatkowe świadczenie będzie wypłacone, ale w kwocie pomniejszonej o różnicę między wysokością emerytury lub renty a kwotą 2,9 tys. zł .

A zatem osoby pobierające emeryturę na poziomie 5,1 tys. zł brutto i więcej "czternastki" nie dostanąJak stwierdził Jarosław Kaczyński, ludzie z taką wysokością świadczenia "sobie poradzą" i nie potrzebują dodatkowych pieniędzy od państwa. To by oznaczało podwyższenie  górnego progu, bowiem jeszcze  niedawno  GUS   informował, że  górną  granicę  otrzymywania "czternastki" będzie stanowić 4438,44 zł  brutto. po przekroczeniu której  dodatkowe świadczenie  nie  będzie  przyznawane. 

Kto z wojskowych może  liczyć  na „czternastkę”?

Te  zasady  przewidują, że nie wszyscy  byli żołnierze  i funkcjonariuszy z wysługą co najmniej 15-letnią  mogą liczyć  na „czternastkę”.  Z danych uzyskanych w ubiegłym roku z MON  i po uwzględnieniu  tegorocznego wskaźnika waloryzacji  ( o 14,8 proc.) wynika, że  na częściową 14. emeryturę  mogą liczyć byli żołnierze z korpusu szeregowych  zawodowych  (średnie  świadczenie  wynosi  ok. 3138 zł   brutto,  podoficerowie zawodowi ( 3560 zł oraz nie wszyscy  chorążowie ( 4714 zł) oraz oficerowie  młodsi ( 4991 zł). W sumie    częściowa „czternastka”  będzie przysługiwała   nie więcej niż połowie emerytów  wojskowych  spośród ok. 112 tys. żołnierzy  zarejestrowanych w wojskowych  biurach emerytalnych na  koniec września 2022 r.  (średnia kwota to  5405 zł).

Maleje   wysokość  emerytury do przeciętnej płacy w państwie

Według wcześniejszych wyliczeń  rządu, koszt 14. emerytury w 2023 r. miał wynieść   ok. 11,6 mld zł.  Ale   podwyższenie tego świadczenia  spowoduje, że  trzeba będzie dopłacić z naszych  podatków  co najmniej  kilka miliardów  zł  więcej. Dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego, w serwisie X ( dawny Twitter)  zwrócił uwagę, że za transfery socjalne zapłacą wszyscy pracujący Polacy. Z każdego zarobionego 1 tys. zł pracujący zapłacą co miesiąc 14,50 zł, aby sfinansować polityczne transfery – napisał dr Antoni Kolek. Kwotę tę państwo pobiera za sprawą m.in. podatków, składek i opłat.

Z wyliczeń  tego  instytutu  wynika także, że o ile w 2008 r. przeciętna emerytura i renta  cywilna  stanowiła  53,2 proc. średniego wynagrodzenia  w państwie, to  najwyższa  wartość  wyniosła w latach 2014-2015 (58,1 proc.  pomimo  niskiej waloryzacji  z powoduje bardzo niskiej  inflacji). Od  2016  ta wartość  systematycznie  spada  i w 2021 r.  wyniosła  51,7 proc. 

Jest to  rezultat  przywrócenia  podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn ( do 60 do 65  lat), skrócenia  tzw. okresu  składkowego  i nieskładkowego dla osób  pracujących  i wydłużenia przeciętnego  trwania  życia, na podstawie których  ZUS  wylicza  wysokość emerytury. 

A zatem właściwe  pytanie w referendum , które zostało połączone z wyborami  parlamentarnymi  powinno w przypadku ubezpieczeniowego  systemu  emerytalnego cywilnego brzmieć następująco:  "Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn, wiedząc, że dzięki  temu otrzymasz wyższe świadczenie?

Wolin