header portal

 

 

 

środa, 02 październik 2019 21:08

Zmiany w emeryturach do kosza, czyli czego Sejm nie uchwalił

Napisane przez R.Ch.
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Ponad trzysta projektów ustaw powędruje do kosza zaraz po pierwszym posiedzeniu nowego Sejmu, który będzie wybrany 13 października, w tym również tak ustawa emerytalna dotycząca deubekizacji wojska (druk 1105). Znikną też interpelacje i zapytania poselskie, na które nie udzielono odpowiedzi. Rekordzistą jest MSWiA, który zalega z odpowiedzią 552 dni w sprawie nagród przyznanych wojewodom.

Z wyjaśnień Centrum Informacyjne Sejmu przesłanych do redakcji wynika, że nowo wybrany parlament co do zasady nie kontynuuje prac nad projektami, nad którymi prace nie zostały zakończone w poprzedniej kadencji. Wyjątki od tej zasady dotyczą: projektów obywatelskich, sprawozdań z działalności sejmowych komisji śledczych, postępowań w sprawie petycji prowadzonych w Komisji do Spraw Petycji, postępowań prowadzonych w Komisji do Spraw Unii Europejskiej oraz postępowań dotyczących odpowiedzialności konstytucyjnej.

Przypomniano, że prace parlamentu trwają do końca kadencji, a nie do dnia wyborów. Zgodnie z art. 98 ust. 1 konstytucji kadencja trwa do dnia poprzedzającego zebranie się Sejmu następnej kadencji. Dlatego stary parlament zbierze się już po wyborach, co ma być zgodne z przepisami, ale nie bardzo podoba się opozycji.

Krytyczna ekspertyza ustawy obniżającej emerytury i renty żołnierzy

Na stronie Sejmu znajduje się m.in. tematyczny wykaz projektów, które powędrują do kosza. W części dotyczącej emerytur i rent znajduje się m.in. rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin. Skierowano go 5 grudnia 2016 r. , czyli za czasów ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza do I czytania na posiedzeniu Sejmu (druk 1105). Miała to być podobna ustawa do deubekizacji funkcjonariuszy, która została uchwalona 16 grudnia 2016 r. i objęła prawie 40 tysięcy emerytów i rencistów z resortu spraw wewnętrznych i administracji oraz sprawiedliwości (Służba Więzienna).

Proponowana nowelizacja miała na celu zniesienie przywilejów emerytalnych byłych żołnierzy związanych z pełnieniem służby na rzecz totalitarnego państwa w okresie od 22 lipca 1944 r. do 31 sierpnia 1990 r Oprócz członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i ich rodzin miała objąć także żołnierzy Wojskowej Służby Wewnętrznej, Zarządu II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego wraz z jednostkami podległymi oraz inne służby sił zbrojnych prowadzące działania operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze. Z uzasadnienia wynikało, że nowelizacja miała objąć 12 tysięcy świadczeń wojskowych i dać ok. 200 mln oszczędności rocznie.

Projekt dwukrotnie negatywnie oceniło Biuro Ekspertyz Sejmowych. W ostatniej opinii z 5 kwietnia 2018 r. podkreślono, że wprowadzenie tych rozwiązań mogłoby być postrzegane jako naruszenie zasady zaufania do państwa i stanowionego prawa, a także mieć negatywny wpływ na wizerunek zawodowej służby wojskowej, jako służby państwu, niezależnej od polityki. Przy okazji przytoczono badania CBOS, które wskazywały, że zaledwie 1 proc. respondentów oceniło pozytywnie tzw. ustawę dezubekizacyjną z 16 grudnia 2016 r. Wprowadzenie proponowanych przepisów w życie może być negatywnie odebrane przez znaczną część społeczeństwa, a także mediów. Ponadto trudna do przewidzenia może być reakcja Prezydenta RP, będącego zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP, zwłaszcza w kontekście ogłoszonego weta w sprawie tzw. ustawy degradacyjnej.

Inne projekty ustaw – wstrzymane przez rząd

W części dotyczącej służb mundurowych do skasowania są jeszcze dwie inne ustawy. Jedna dotyczy poselskiej nowelizacji ustawy o policji, która została 10 marca 2017 r. skierowana do Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji ( druk 1373). Prace zostały wstrzymane przez rząd do czasu przyjęcia własnej propozycji w tej sprawie. Chodzi o dostosowanie systemu prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 30 lipca 2014 r. (sygn. akt K 23/11), stwierdzającego niezgodność szeregu przepisów prawa z ustawa zasadniczą w kwestiach działań operacyjnych i informacyjnych przez służby specjalne.

Drugi projekt dotyczy nowelizacji ustawy emerytalnej dla funkcjonariuszy, który 30 stycznia 2019 r. został skierowany do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny z zaleceniem zasięgnięcia opinii Komisji do Spraw Służb Specjalnych (druk nr 3178). Celem tych zmian zaproponowanych przez posłów była eliminacja przepisów, które powodują że zasady nabywania uprawnień emerytalnych przez funkcjonariuszy Służby Celnej i Służby Celno-Skarbowej są mniej korzystne niż w pozostałych służbach mundurowych. Chodziło m.in. o zniesienie wobec celników, którzy rozpoczęli służbę przed 1 stycznia 2013 r. wymogu ukończenia 55 lat i wykonywania przez co najmniej 5 lat tzw. zadań policyjnych niezbędnych do nabycia uprawnień emerytalnych. Rząd w stanowisku z 13 maja br. zaproponował wstrzymanie prac nad komisyjnym projektem ustawy do czasu wniesienia do Sejmu rządowego projektu ustawy. Do tej pory, takiej propozycji nie było, co oznacza, że zmiany mogą być uchwalone dopiero w przyszłej kadencji parlamentu.

Rekordowe zaległości MSWiA

Sporo zaległości w odpowiedzi na interpelacje i zapytania poselskie notuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ponad 550 dni po terminie czeka na odpowiedź poseł Marcin Kierwiński w sprawie nagród przyznanych wojewodom (nr 20040) oraz posłanka Stanisława Zmijana w sprawie pracowników urzędów wojewódzkich zatrudnionych w gabinetach politycznych (nr 20152). Należy przypomnieć, że urzędy mają ustawowe trzy tygodnie na odpowiedź. Z kolei posłanka Maria Małgorzata Janyska od 420 dni nie może się doczekać odpowiedzi MON w sprawie informacji o wszczętych i zakończonych postępowaniach sądowych i prokuratorskich oraz o liczbie udowodnionych zaniedbań i nieprawidłowości w związku z tzw. audytem w 2016 r. Warto odnotować w ostatnim okresie nadzwyczajną mobilizację resortu obrony w sprawach zaległych interpelacji poselskich.

Odpowiedzi nie uzyskał śp. Kornel Morawiecki, który od trzech miesiący oczekiwał na ustosunkowanie się ministra sprawiedliwości do otwartych konkursów udzielających pomocy osobom pokrzywdzonym ze środków Funduszu Sprawiedliwości. Tego samego, z którego kupiono dla CBA system Pegasus. Niestety zmarł, a pogrzeb odbędzie w najbliższą sobotę. 

Symulator lotu miał być w Radomiu

Nadal jednak MON ma spore zaległości w sprawach zapytań poselskich. Na przykład ponad pól roku czeka na odpowiedź poseł Marcin Kierwiński w sprawie budowy symulatora lotu. Zgodnie z zatwierdzonym przez szefa MON w dniu 1 grudnia 2016 r. Planem inwestycji budowlanych w latach 2017-2022, w Radomiu miała powstać budynek na potrzeby infrastruktury symulatora lotu PZL 130 ORLIK. W związku z rozbudową lotniska cywilnego, plany te uległy jednak zmianie. Jako nową lokalizację symulatora Siły Zbrojne RP wskazały Dęblin. Zmieniono również termin zakończenia projektu, który pierwotnie miał zostać zrealizowany do 30 listopada 2018 r.

W związku z tym poseł zwrócił się do szefa MON z kilkoma szczegółowymi pytaniami.
• Czy MON przygotował już w Radomiu budynek dla symulatora? Ile kosztował? Jeśli budynek powstał, do czego będzie wykorzystywany?
• Ile kosztował nowy projekt i budowa budynku w Dęblinie?
• Na co pierwotnie przeznaczone były pieniądze, które musiały zostać przeniesione na budowę budynku symulatora?
• Ile wyniosą koszty tradycyjnego szkolenia na samolotach w okresie dwuletniego opóźnienia wdrożenia symulatora?
• Czy PPL zwraca MON wszystkie koszty związane z przeniesieniem szkolenia na samolotach Orlik z Radomia do Dęblina? Ile wynoszą te koszty i wykonanie jakich zadań było pierwotnie planowane za te środki?
• Czy z przeniesieniem szkoleń i samolotów oraz infrastruktury niezbędnej do ich obsługi, wiąże się przeniesienie kadry i jakie są tego koszty?

Brak odpowiedzi MON do końca października br. będzie oznaczać, że z sejmowej strony znikną pytania „upierdliwego” posła. R.Ch.

 

Czytany 6439 razy Ostatnio zmieniany środa, 02 październik 2019 21:22

Skomentuj

WYSZUKIWARKA

   

SONDA