... ...

Nie żyją dwie osoby, które brały udział w ćwiczeniach wojskowych na terenie dawnego dywizjonu w województwie śląskim. Okoliczności wyjaśnia Żandarmeria Wojskowa i prokuratura. Przyczyna wypadku ma być znana w ciągu najbliższych dni.

Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła poinformował, że informację o wypadku na poligonie otrzymał ok. godz. 11 - minutę po tragedii od dowódcy jednostki w Tarnowskich Górach. Pochodzący z Częstochowy, były szef Jednostki Specjalnej Komandosów w Lublińcu doskonale zna te tereny. Solarnia, kiedyś była dzielnicą Lublińca, dziś to otoczona lasami wieś w gminie Pawonków. Poligon - oddalony od terenów JWK w Lublińcu o ok. 5 km - powstał na użytek 13. Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej, który był pododdziałem Wojsk Obrony Przeciwlotniczej Sił Powietrznych stacjonującym w Lublińcu i podlegał dowódcy 1 Śląskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej. Dywizjon został rozformowany w 1998 roku. Potem na tych terenach odbywały się ćwiczenia różnych formacji Wojska Polskiego.

We wtorek 25 marca w Solarni ćwiczyli żołnierze 5. Pułku Chemicznego z Tarnowskich Gór. O godz. 10.59 doszło do potężnej eksplozji. Wezwano śmigłowce ratunkowe, ale te po chwili zawróciły, na wieść, że na miejscu wybuchu zginęło dwóch ćwiczących saperów - szeregowy i podoficer.

żródło: wyborcza.pl 

Więcej: >>>