... ...

Służby specjalne badają kontrakt warty ponad miliard złotych na budowę i dostarczenie polskiej armii dronów Orlik. Bezzałogowce miały trafić do wojska w 2021 r., tymczasem konsorcjum spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej chce podpisać już szósty aneks do umowy przedłużający czas na dostawę. Maszyny już latają, ale ciągle borykają się z problemami technicznymi. Wojsko zaczyna tracić cierpliwość.

Drony potrzebne od zaraz

Bezzałogowe statki powietrzne (BSP), czyli upraszczając — drony — w siłach zbrojnych wykonują wiele różnych zadań. Odgrywają istotną oraz stale rosnącą rolę w osiągnięciu przewagi na współczesnym polu walki. Najważniejszym ich zadaniem jest prowadzenie szeroko rozumianego rozpoznania, zarówno obrazowego (IMINT), jak i elektronicznego (SIGINT). Dodatkowo bezzałogowce klasy MALE, z wykorzystaniem uzbrojenia precyzyjnego, czy też amunicja krążąca zwana także "dronami-kamikadze", mogą wykonywać zadania uderzeniowe.

Potrzeby Sił Zbrojnych RP w zakresie BSP nieustannie rosną z powodu ich wszechstronnych zastosowań. W ramach Planu Modernizacji Technicznej planowane jest pozyskanie kolejny typów bezzałogowców w ramach programów Zefir i Gryf (duże drony rozpoznawczo-uderzeniowe) oraz Ważka i Albatros (wirnikowce klasy mini).

Źródło: www.wojskonews.pl 

Więcej: https://wiadomosci.onet.pl   >>>