header portal

środa, 02 styczeń 2019 19:23

Polityka obronna, czyli czego byśmy sobie życzyli w 2019 roku?

Napisane przez Krakauer
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Polityka obronna naszego kraju musi uwzględniać zmianę globalną, jaką jest redefiniowanie swojej roli przez USA. Amerykanie nie będą chcieli umierać za przesmyk suwalski (skandaliczna nazwa)! Co więcej, nikt na Zachodzie nie ma zamiaru umierać, ani za Polskę, ani za kraje bałtyckie, nie mówiąc już o Ukrainie! W ogóle istotnym jest pytanie, czy oni – poza USA – nadają się w ogóle do jakiejkolwiek walki? Bajdurzenie o standardach prawa międzynarodowego i porządku międzynarodowym jest dla słabych. Silni w ogóle o tym nie muszą rozmawiać, ponieważ nikt nawet nie myśli o kwestionowaniu ich pozycji. To silni ustalają zasady, tak było na świecie od początku jego istnienia już w starożytności. Rewolucja przemysłowa pozwoliła Zachodowi na utrwalenie swoich posiadłości kolonialnych. dzisiaj tą samą rolę pełnią światowe finanse, powiązane systemami rynków finansowych, gdzie średniej wielkości amerykańskie firmy mają większe dochody niż nie jedno państwo. Aktualnym jest pytanie na ile Zachód potrafi tylko “mieszać”, a na ile jest w stanie realnie stanąć do walki? Jeszcze jest daleko za wcześnie, żeby położyć na nim krzyżyk, jednak kryzys Zachodu, w tym w szczególności Europy Zachodniej jest faktem obiektywnym. Mówią przecież o tym nasi rządzący politycy.

Musimy sobie uświadomić, że status quo w tej części Europy, jest pochodną Jałty. To w Jałcie ustalono, że będzie tak jak jest w tej chwili. Można wiele powiedzieć na ten temat, jednak w sumie, to bardzo długi okres stabilizacji, naprawdę nie zwykły w tej części Europy. To się wszystkim opłaca. Dlaczego więc Amerykanie chcą to zmienić wprowadzając swoje pociski z bronią jądrową, których zakazano traktatem jeszcze w czasach ZSRR? Przy czym Stany Zjednoczone są daleko w tyle w technologii rakietowej za Federacją Rosyjską. Systemy typu “Iskander” są w stanie totalnie zdominować pole walki, a testowana i wprowadzana do użytku broń hipersoniczna jest w stanie pokonać amerykańską obronę kontynentalną. Dlaczego więc w warunkach braku przewagi Amerykanie grają tak ostro? Może zapytajmy wprost – dlaczego sprowadzają ryzyko wojny jądrowej na swoich sojuszników, których nie są w stanie obronić, ani nie są w stanie skutecznie odwzajemnić ataku. Jałta wiecznie żywa? Los Ukrainy jest jednoznaczną próbką intencji i działań sprawczych Zachodu, przecież sankcje przeciwko Rosji, od której kupuje się gaz, ropę i całą tablicę Mendelejewa, a równocześnie nakłada się embargo na eksport polskich czy litewskich serów – to kpina, naprawdę w Moskwie się z tego śmieją.

W praktyce, jeżeli przyjmujemy na siebie ryzyko wojny jądrowej na naszym terytorium, w której nasza strona jako NATO może być agresorem, to należy się przygotować na skutki zadziałania tej broni, np. chociażby w wyniku wypadku. To podstawowa sprawa, o której się w ogóle nie mówi i zupełnie to lekceważymy. Jeżeli jednak mamy pozwolić na to, żeby w Redzikowie lub gdzieś indziej, mogła być broń jądrowa, ewentualnie jeżeli w swoich planach strategicznych godzimy się na użycie taktycznej broni jądrowej na naszym terytorium, to trzeba zabezpieczyć ludność, przygotować infrastrukturę. To wielkie koszty, wielka mobilizacja, wymagająca prawie zupełnego przeorganizowania sił i zdolności kraju. Wzorcem jest współczesny Izrael i Prusy końca XIX i początku XX wieku.

Planowany zakup baterii przeciwlotniczych i przeciwrakietowych systemu “Patriot”, to dobry wybór ze względu na możliwości tego zestawu i jego interoperacyjność z NATO. Jednak musimy mieć świadomość, że ilość baterii jakie chcemy kupić, nie pozwoli nam na ochronę miast, może poza Warszawą. Celami pierwszoplanowymi będą elektrownie węglowe i infrastruktura przesyłająca energię oraz lotniska. Oznacza to, że nasza obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa, powinna uwzględniać ochronę kluczowych z punktu widzenia państwa obiektów i instalacji. Skandalem jest to, że nie planuje się w zasadzie żadnego wzmocnienia obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej wybrzeża. To od strony Bałtyku należy się spodziewać ataku pocisków manewrujących! Tymczasem my nie posiadamy żadnego okrętu, który byłby zdolny do realnego zwalczania celów powietrznych nawet na średnie odległości. To żenujące, żeby prawie 40-to milionowy kraj z ambicjami przewożenia olbrzymiej ilości gazu szlakami morskimi, nie był w stanie posiadać np. 6 korwet z prawdziwego zdarzenia i 2 fregat pełnomorskich? Okręty kosztują, jednak bezpieczeństwo nie jest za darmo.

O Marynarce Wojennej trzeba myśleć poważnie nie tylko ze względu na piękno gal banderowych, tylko z bardzo prostego powodu – jeżeli zamierzamy importować energię drogą morską, która doskonale wiemy jaka jest, to musimy mieć siły i środki zdolne do zabezpieczenia tego importu na ostatnim odcinku szlaku żeglugowego, jak również pozwalające na punktowe interwencje i dozór stref zagrożenia na morzach i oceanach świata.Tego problemu nie było do póki importowaliśmy względnie tani i doskonałej jakości surowiec z Rosji. Rozwój Marynarki Wojennej trzeba wliczyć w koszty dywersyfikacji źródeł dostaw energii.

Rozbudowa Sił Zbrojnych – nagląca konieczność

Siły Zbrojne mamy za małe. Jest za mało Żołnierzy, oni mają za mało sprzętu i przeważnie jest za stary. Ciężko powiedzieć, na ile dni prowadzenia wojny starczy nam materiałów wojennych. Z wypowiedzi jednego z generałów lotnictwa, wiadomo że Siły Powietrzne „wystarczą” na pół dnia walki. Jeżeli traktujemy obronę narodową poważnie, to musimy za wszelką cenę zwiększyć ilościowo armię, jak również wyposażyć ją we wszystko w co tylko jesteśmy w stanie.

Oznacza to konieczność zwiększenia nakładów na obronność. Dużo powyżej 2-2,5% PKB! Realnie w naszej sytuacji powinniśmy myśleć o 4% PKB stałego finansowania wprost z budżetu centralnego oraz dodatkowo jeszcze jakieś 0,5-1% przeznaczanego na cele specjalne jak np. zakup nowego uzbrojenia szczególnej wartości. INACZEJ NIE MA CO MYŚLEĆ O FINANSOWANIU WOJSKA. Ponieważ koszty stałe zawsze będą wysokie, a w dobie wzrostu płac, jeżeli można więcej zarobić na warszawskiej budowie, niż w Wojsku Polskim, to nie oczekujmy, że ludzie będą się z ochotą garnąć. Do tej kwestii jeszcze odniesiemy się poniżej.

Przykładem potrzeb niezbędnych i najpilniejszych jest flota podwodna. Jeżeli chcemy na poważnie traktować swoje bezpieczeństwo musimy posiadać liczące się siły podwodne. Okręty podwodne są straszną bronią. Ich specyfika działania powoduje, że najskuteczniejsze są jeżeli działają parami. Potrzebujemy co najmniej cztery pełnowartościowe, nowoczesne okręty podwodne, przystosowane do działania na Bałtyku. Do tego jakąś ilość różnego rodzaju podwodnych dronów, które w połączeniu z okrętami podwodnymi przenoszą zdolności bojowe naszej Marynarki Wojennej w XXI wieku.

Osobnym aspektem obronności jest powrót do konieczności odwieszenia zasadniczej służby wojskowej. To absolutna konieczność, chyba że koszty takiego rozwiązania będą większe od racjonalnego i możliwego do sfinansowania rozwoju armii zawodowej wspartej komponentem ochotniczym. Niestety to nie będzie proste politycznie, społeczeństwo odzwyczaiło się od obowiązków na rzecz państwa. Dlatego niezbędną koniecznością jest danie alternatywy – jeżeli nie chcesz służyć – to płacisz więcej, niż inni. W ten sposób moglibyśmy gromadzić pieniądze na finansowanie armii zawodowej i rozwój ochotniczych formacji Obrony Terytorialnej. To oczywiście pomysł kontrowersyjny, ale lepiej jest go wprowadzić teraz stopniowo, jak jeszcze nie ma żadnej zewnętrznej presji i przygotować się na gorsze czasy, niż później robić to samo na zasadzie “gaszenia pożaru”. Chodzi o to, żebyśmy mądrze wykorzystali czas jaki mamy przed sobą.

Obrona Cywilna i Obrona Terytorialna

Obrona Cywilna i Obrona Terytorialna to zupełnie różne formacje, mające zupełnie odmienne przeznaczenie, jednak ich funkcjonalność jest wspólna, to siły wspomagające siły główne w prowadzeniu wojny (Obrona Terytorialna) oraz siły i środki zabezpieczające odporność i trwanie społeczeństwa w jej trakcie (Obrona Cywilna). Wielką zasługą rządów dobrej zmiany jest to, że doszło w ogóle do rozwoju koncepcji Obrony Terytorialnej, jednak wykonanie tej idei jest najdelikatniej mówiąc dyskusyjne. To musi się zmienić, tak żebyśmy mogli wykorzystać potencjał tkwiący w strukturach tego typu, przy minimalizacji kosztów ich funkcjonowania.

Podstawowym warunkiem dalszego rozwoju Wojsk Obrony Terytorialnej jest rozważenie zasadności włączenia ich do Wojsk Lądowych, to działanie wydaje się naturalne zgodnie z przeznaczeniem tego rodzaju jednostek, jako ubezpieczenie i uzupełnienie dla wojsk operacyjnych. Postuluje to wielu wojskowych, poza tym w ten sposób wyeliminowalibyśmy kwestię zasadniczą – konkurencji o budżet MON. Pieniądze przeznaczane na WOT byłyby częścią środków przeznaczanych w ogólnej puli. Ma to swoje znaczenie, zwłaszcza jak się wysłucha argumentów o tym, że WOT jest droższy od Wojsk Specjalnych, a jeżeli chodzi o skuteczność to jakiekolwiek porównywanie po prostu nie ma sensu.

Obrona Cywilna musi być traktowana poważnie, a to będzie możliwe tylko jeżeli powierzy się ją „na serio” samorządowi terytorialnemu i pozwoli na jej finansowanie w sposób zgodny z jego logiką budżetową. Tutaj nie potrzeba cudów, ani olbrzymich nakładów. Niezbędna jest mrówcza praca, planowanie i wieloletnie dokładanie kolejnych elementów do systemu, tak żeby go rozbudowywać i wzmacniać na wszelkie możliwe sposoby. Tylko samorządy w warunkach gospodarki kapitalistycznej, w której nie jesteśmy właścicielami większości majątku we własnym kraju, mogą przeprowadzić mobilizację i organizację sił i środków gospodarki narodowej na skalę ogólnokrajową. Oczywiście od strony profesjonalnej niezbędne jest włączenie wszelkich działań w struktury istniejące przy Państwowej i Ochotniczych Strażach Pożarnych.

Potrzebujemy zapasów państwowych z prawdziwego zdarzenia, tak żeby nasze miasta mogły przetrwać bez prądu i wody przez – podejdźmy ambitnie – 30 dni, a po zniszczeniach, żeby była możliwość szybkiego odbudowania infrastruktury. Logistyka jest podstawą każdej wojny, w tym logistyka cywilna czasu wojny, albowiem ma ona wybitnie ważne znaczenie w oddziaływaniu na morale społeczeństwa. Zapewniając podstawy przetrwania jak największej liczbie ludzi, zapewniamy sobie bezpieczeństwo i trwanie państwa.

Obronność będzie kosztować – konieczne nakłady na sprzęt

Generalnie nie miejmy najmniejszych złudzeń. Obronność będzie nas kosztować bardzo dużo, a jeżeli mamy na serio myśleć o skuteczności podejmowanych planów, to musimy nie tylko wydawać więcej pieniędzy, ale przede wszystkim czynić to w sposób bardziej użyteczny i efektywny, dający większą “stopę zwrotu” w postaci wzrostu potencjału obronnego z każdej złotówki. Nie można się zamykać na żadne koncepcje współpracy ponadnarodowej, w tym oczywiście o koncepcję armii Unii Europejskiej. W zależności od tego, jak taki twór miałby funkcjonować, należy się w niego odpowiednio zaangażować. Nie chodzi o to, że robimy w ten sposób konkurencję dla NATO, chodzi o to, żebyśmy nie zostali z mokrymi oczkami jak Amerykanie zabiorą swoje zabawki i wyniosą się z Europy na serio. W tym kontekście bajki o “Fort Trump” możemy sobie darować. Poza tym Amerykanie nie są idiotami, doskonale wiedzą, że wszystko co jest zlokalizowane w Polsce jest na pierwszej linii możliwego rażenia taktyczną bronią jądrową i środkami precyzyjnymi już w ciągu 7-15 minut od rozpoczęcia konfliktu. Z tej prostej przyczyny magazynowanie u nas uzbrojenia, czy też bytowanie dużych ilości sił żywych – NIE MA ŻADNEGO SENSU. Natomiast jak najbardziej w naszym kraju powinny być siły zdolne do wzmocnienia naszego oporu, jednak najważniejszy zawsze będzie nasz własny potencjał. Wizja wydania 2 mld USD na “prysznice” dla US Army to błąd strategiczny, ponieważ te pieniądze można lepiej wydatkować.

Wspomniana kwota, to co najmniej 20 nowych samolotów F-16, przy założeniu że kupilibyśmy je po 100 mln USD. To praktycznie zwiększa o połowę potencjał naszego lotnictwa bojowego, w zasadzie pozwalając na skasowanie samolotów produkcji ZSRR. Po zakupie takich maszyn mielibyśmy 68 samolotów F-16, a to zdecydowanie lepiej, niż mieć ich tylko 48. Chociaż ze względu na to, że kupiliśmy i będziemy dalej kupować pociski manewrujące (JASSM i JASSM-ER), należy pomyśleć o samolocie dwusilnikowym, który po pierwsze miałby większe możliwości operacyjne, a po drugie miałby większe możliwości przenoszenia uzbrojenia wspomnianego typu. W świetle dostępnych obecnie samolotów na rynku warto pomyśleć o francuskich Rafale lub europejskich Eurofighter, chociaż prawdopodobnie najkorzystniejsze finansowo byłyby amerykańskie F-18. Jednak pewna dywersyfikacja sprzętowa bardzo by się nam przydała, stąd sugestia w kierunku maszyn francuskich, które są w zasadzie niezależne technologicznie od konstrukcji i technologii amerykańskich. Trzeba myśleć w ten sposób, bo warto zawsze mieć opcję na plan B! Jakkolwiek koszty takiego rozwiązania byłyby znaczne.

Nie zapominajmy również o śmigłowcach. Są niezbędne, konieczne, potrzebujemy ich jak grzyby deszczu! Po pierwsze Wojska Specjalne przewożone ciężarówkami, najdelikatniej mówiąc bardzo tracą sens. To mniej więcej tak, jakbyśmy kupili super lokomotywę do pociągu dużych prędkości, ale w ogóle nie ułożyli torów. Potrzebujemy śmigłowców transportowych ogólnego przeznaczenia, śmigłowców morskich, zdolnych do działań SAR i zwalczania okrętów podwodnych a także wyspecjalizowanych śmigłowców ratujących życie Żołnierzy na polu walki. Niestety zmarnowaliśmy szansę na kooperację z przemysłem europejskim, a pomimo upływu trzech lat – dobra zmiana nie potrafiła skorzystać z potencjału działających w kraju producentów śmigłowców. Na szczęście kupiono pierwsze maszyny dla Policji, ale to mniej niż kropla wody na pustyni.

Krakauer (obserwatorpolityczny.pl) >>>
Grafika: obserwatorpolityczny.pl 

Czytany 5290 razy

38 komentarzy

  • Link do komentarza Gosia sobota, 05 styczeń 2019 18:44 napisane przez Gosia

    Nie trzeba tego tłumaczyć bo to każdy średnio inteligentny wie. Należałoby jednak pisać jasno i przejrzyście np. 200 zł podwyżki brutto i 19 % podatku. A nie jakieś 32% i mam się domyślać co autor miał na myśli, że chodziło mu o próg podatkowy.

  • Link do komentarza . sobota, 05 styczeń 2019 05:49 napisane przez .

    Widzę że niektórym to kawę na ławę trzeba wyłożyć.
    "Pierwszy próg podatkowy obejmie osoby, które w 2019 roku uzyskają dochody poniżej 85 528 zł. Natomiast po uzyskaniu dochodów ponad 85 528 zł obowiązywał będzie już drugi próg podatkowy.

    Przy czym wyjaśnienia wymaga fakt, że po przekroczenie pierwszego progu podatkowego podatnik nie płaci podatku w wysokości 32% od całości uzyskanych w roku podatkowym dochodu, ale jedynie od tej części dochodów, które przekraczają pierwszy próg podatkowy, czyli 85 528 zł"
    Czyli każdy kto zarobi miesięcznie +" 13" kwotę 6577brutto i nierozlicza się z małżonkiem lub małżonek podobnie zarabia zapłaci od "nadwyżki" 32% podatku. A przy pensji generała to nawet nie pracująca żona przy rozliczaniu nie pomoże.
    Także korpus oficerów starszych w wielu przypadkach obejmie podobna sytuacja.

  • Link do komentarza M piątek, 04 styczeń 2019 20:23 napisane przez M

    Do Gosia
    Od 2009 roku, kiedy nowelizowana była ustawa o podatku dochodowym.

  • Link do komentarza Gosia piątek, 04 styczeń 2019 18:33 napisane przez Gosia

    Nie po 450 tylko od 300 do 550.
    Jesli chodzi o druga czesc twojej wypowiedzi to rzeczywiscie mialobyc po 540 srednio na etat a tyle nie wychodzi. Gdzie reszta pieniedzy?

  • Link do komentarza Gosia piątek, 04 styczeń 2019 18:29 napisane przez Gosia

    A od kiedy mamy 32% podatku

  • Link do komentarza . piątek, 04 styczeń 2019 10:12 napisane przez .

    Gdzie się podziały pieniądze na podwyżki?
    W 2017 wskaźnik wzrósł z 2,95 do 3,20 - 0,25
    Dostali wszyscy po 450 brutto w podstawie!!
    W 2019 wskaźnik wzrósł z 3,20 do 3,63 - 0,43
    Wskaźnik wzrósł prawie dwukrotnie!! Więc kasy powinno być tak jak obiecali po 650 brutto dla każdego!!! A tu dali tylko małej grupie po 550 max.! Gdzie jest reszta pieniędzy???
    Skoro generał 4 gwiazdokowy dostał 200 zł brutto(minus 32% podatku) to szeregowy powinien dostać min. obiecane 650 brutto!!
    Brak jedności w armii jest bezwzględnie wykorzystywany przeciwko armii.
    Może tu chodziło o zgaszenie chęci awansowania? Teraz pomiędzy poszczególnymi literkami jest nawet mniejsza różnica niż tym co mieliśmy do tej pory.

  • Link do komentarza Dragon do kpr. piątek, 04 styczeń 2019 09:58 napisane przez Dragon do kpr.

    kpr. i wtedy twoja ambicja bedzie zadowolona, ze nie dowodzisz zolnierzami ,ktorzy maja od ciebie wiecej sluzby, wiedzy i doswiadczenia...

  • Link do komentarza inicjator piątek, 04 styczeń 2019 09:32 napisane przez inicjator

    Podwyżki zasłoniły cenny artykuł z portalu http://www.obserwatorpolityczny.pl

    Jego istotą jest stwierdzenie złego stanu obronności w RP.

    Wskazane są również drogi naprawy.

    A tu tylko o KASIE.

    KASA jest ważna, ale w tym wszystkim brakuje szerszego spojrzenia.

    Ten portal-mundurowy.pl jest bardziej "przyziemny", niż ten zawierający tytułowy artykuł niejakiego Krakauera.

    Z drugiej strony bez kasy też się nie da walczyć.

    Czy może: KTO DA WIĘCEJ?

  • Link do komentarza bartek czwartek, 03 styczeń 2019 20:48 napisane przez bartek

    Do kpr.
    Nie popieram twojej wypowiedzi . Zapomniał wół jak cielęciem był. Wczoraj st.szer. a dziś ich największy przeciwnik.

  • Link do komentarza Żołnierz czwartek, 03 styczeń 2019 20:48 napisane przez Żołnierz

    Do Gregor: Aby wymagać szacunku do siebie, trzeba też go mieć do swoich podwładnych. A jeżeli podwładni tracą zaufanie do przełożonych, a co gorsza, dowódcy lub szefa, to wtedy zaczyna się problem. Podejrzewam, że dowodziłeś , tak więc wiesz jak ważny jest autorytet dowódcy, no i zaufanie do tego co mówi i robi. A ten przełożony akurat kręci i nie dotrzymuje słowa. Co więcej, pisze o GODNIE WYNAGRADZANYM WOJSKU wiedząc o tym że oficjalnie kłamie, a wszyscy to przeczytają. Jak by trochę trudu włożył i posłuchał swoich podwładnych, bo prawie 60 000 weszło na forum i dotrzymał obietnicy, to wtedy może wymagać SZACUNKU. A tak, podejrzewam że morale spadło, a skutki tego dopiero będzie widać. Pozostawiam to Panie GREGOR do przemyślenia.

  • Link do komentarza Tak czwartek, 03 styczeń 2019 20:38 napisane przez Tak

    Do kpr.
    Ja szeregowych doskonale rozumiem, bo w każdej firmie jak przychodzisz to zaczynasz od dołu, zarabiasz mało, ale jak jesteś dobry i się sprawdzasz to po 2 latach idziesz do góry, a po 10 latach jesteś już w połowie drabinki, a w wojsku zabija się szeregowym ambicje i motywację tymi głupimi kursami i kwalifikacjami i dobrzy żołnierze są po 10 latach nadal szeregowymi za małe pieniądze, pomimo starań i braku wpadek. Ok w takim razie niech będą takie stawki, niech zarabiaja duzo mniej od podoficerów ale dajmy im szansę po 2-3 latach awansować i zarabiać ludzkie pieniądze, nie zabijajmy w nich ambicji.

  • Link do komentarza kpr. czwartek, 03 styczeń 2019 20:24 napisane przez kpr.

    do tak moim zdaniem lepiej zlikwidowac korpus szeregowych rozszerzyć korpus podoficerow o 20tys etatow i dac im ta kase np dodatek po 2 tys i dopisac po 2,3 obowiazki do kos i po sprawie przeciez kapral moze byc kierowca mechanikiem strzelcem celowniczym itd a kasa zwiekszy sie o 2 tys i nie bedzie jęczenia roszczeniowych szeregowców

  • Link do komentarza Kapral czwartek, 03 styczeń 2019 20:11 napisane przez Kapral

    Do Rekin : Czy ten zalacznik to pewne zródło ?

  • Link do komentarza Tak czwartek, 03 styczeń 2019 19:54 napisane przez Tak

    Powiem szczerze, że podniesienie pensji szeregowym o 200-250 brutto to największy idiotyzm decydentów, rozumiem że jest potrzeba zwiększenia różnic między etatami, ale taką podwyżka na pewno nie zachęcą do przyjścia nikogo nowego. Tzn będą przychodzili nowi żołnierze, ale będą to tylko oficerowie po szkole, ew. podoficerowie z cywila po dużej znajomości, raczej mało kto za te pieniądze przyjdzie na szeregowego, a aktualni szeregowi zostaną zblokowani przez ludzi z cywila którzy zaczną od razu wyżej w hierarchii od nich.

  • Link do komentarza służbista czwartek, 03 styczeń 2019 19:33 napisane przez służbista

    do marcel mam nadzieje ze teraz wyluzujesz i w jednostce na twojej kompanii bedziesz mial wszystko w du pie i bedzie luz bedziemy tylko pic kawe i bedziesz odpoczywal na kompanii razem z nami szer.:)

  • Link do komentarza Marcel czwartek, 03 styczeń 2019 19:24 napisane przez Marcel

    I po co się uczyć 5 lat na akademii, potem podyplomówki, kursy, szkolenia, wszystko kosztem rodziny, jak nie ma motywacji finansowej. Spłaszczenie pensji nie służy systemowi motywacyjnemu i własnemu rozwojowi zawodowemu. Im wyższy stopień tym większa odpowiedzialność. Najlepiej mają chorążowie na 10 a zwłaszcza pomagierzy dowódców od nic nie robienia. Ktoś nas znowu oszukał.

  • Link do komentarza Tczew czwartek, 03 styczeń 2019 19:20 napisane przez Tczew

    Do ppłk;
    Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd... Śmiać mi się chce z Panów oficerów starszych jak słyszę ich lament że im mało i mało... A niby czym się wy oficerowie różnicie od np. chorążych czy st. szeregowych jak napisałeś o równych żołądkach?? Zacznijcie szanować i dbać o st.szer bo jak tak dalej będziecie robić to się obudzicie z ręką w nocniku, jak pewnego dnia np loty się nie odbędą bo paliwo, tlen, azot nie przyjedzie na płytę albo czołgi nie wyjadą z garaży... Więc się cieście że tyle dostaliście.

  • Link do komentarza bartek czwartek, 03 styczeń 2019 19:00 napisane przez bartek

    Żadna tajemica ,oficjalnie od wielu miesiący z budżetu MON są przelewane pieniądze do MSWiA. Jak w kawale :
    - niebieski ,
    - co ?
    -ty już wiesz co.

  • Link do komentarza Gregor czwartek, 03 styczeń 2019 18:57 napisane przez Gregor

    A czytaliście ze zrozumieniem koncepcje rozwoju korpusu podoficerów? Polecam.
    Macie w JW mężów zaufania? Byli pod koniec ub. roku na jakimś konwencie. Jak potrafią analizować to powinni zatrybić, że podwyżek ma być kilka w tym roku aby zróżnicować w motywujący sposób grupy uposażenia.
    Jak 8 lat nie było podwyżek to siedzieliście cicho. Teraz jak na palarni miejscowy głupek w swoim widzie palnie, że MON podwyżki daje MSWIA bierzecie go za objawioną wyrocznie. Elementarnego szacunku dla MON prosze - TO JEST WASZ PRZEŁOŻONY.

  • Link do komentarza Kokos czwartek, 03 styczeń 2019 18:51 napisane przez Kokos

    Wg tych tabelek mamy około 450 zł brutto na etat. Gdzie jest wiec średnia ? Ktoś zgubił 200 zł ??

  • Link do komentarza Adek czwartek, 03 styczeń 2019 18:29 napisane przez Adek

    Panowie i Panie - nie liczcie na jakieś wielkie podwyżki gdyż nasze pieniądze zapewnione na podwyzki w budżecie MON, znajdują się już w budżecie MSWiA przekazane przez Ministra Błaszczaka na ugaszenie pożaru w MSW. Aktualnie jest pożar w Ministerstwie ON gdyż na podwyzki nie ma złamanego centa. Nie ma nawet planów siatki płac ponieważ trwa poszukiwanie jakichkolwiek pieniędzy na podwyzki dla wojska nie mowiac juz o terminie wypłaconych podwyżek. Większość jeszcze o tym nie wie ale za chwilę to wyjdzie na zewnątrz i ujrzy światło dzienne sytuacja w wojsku.

  • Link do komentarza bartek czwartek, 03 styczeń 2019 18:13 napisane przez bartek

    PDF MŁ. (2,3,4 ) RÓŻNICA MIĘDZY U -50 ZŁ, ,PDF (5,6,7 ) ROŻNICA MIEDZY U - 60 ZŁ, TO DLACZEGO PDF.ST.(8,9,10) RÓŻNICA MIĘDZY U -110 ZŁ. ZNOWU MŁ.CHOR. KOPANI W 4 LITERY.

  • Link do komentarza Rekin czwartek, 03 styczeń 2019 17:48 napisane przez Rekin

    https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d3e7ef39571d7a2d

  • Link do komentarza Żołnierz czwartek, 03 styczeń 2019 17:36 napisane przez Żołnierz

    Panowie jeszcze jedna sprawa, jeśli od 1 stycznia 2019 obowiązuje nowy wskaźnik 3,63 a nie ukazała się nowa tabela uposażeń, to czy jakiś prawnik mógłby się wypowiedzieć czy uposażenie nie powinno być liczone wg. Nowego wskaźnika a ze starych uposażeń?

  • Link do komentarza Żołnierz czwartek, 03 styczeń 2019 17:30 napisane przez Żołnierz

    No dobra, ale mu w tej siatce zajebistych płac Pana krętacza Błaszczaka nie widać 9, 12 tj. Przykład, czy nie przewiduje się podwyżki dla poruczników i starszych chorążych ? Dajcie odpowiedź bo dziwna sprawa???

  • Link do komentarza Kokos czwartek, 03 styczeń 2019 17:22 napisane przez Kokos

    Nie narzekajcie na małe różnice między stopniami. Powinny być większe , lecz nie stać nas na to żeby szeregowemu dać mniej niż 450. Pamiętajcie tez , ze im więcej ma szeregowy to wszelkie wyliczenia np. Gratyfikacja idzie w górę. A Pan płk uczył sie chyba dla siebie..? ?

  • Link do komentarza Box czwartek, 03 styczeń 2019 16:25 napisane przez Box

    Wczoraj przesłano do dowódców jw w celu "uzgodnien" propozycje tzw. podwyżki z siatką płac. Nie jest tak kolorowo jak było zakładane. Podam kilka kwot szer. 400, kpr. 410., ppor. 500, mjr 590, plk 250

  • Link do komentarza bartek czwartek, 03 styczeń 2019 16:25 napisane przez bartek

    No to ....SUPER? Różnica między st.szer. U 1 , a kpr. U2 50zł - różnica między st.chor.szt.U 10 a ppor. U 11 200 zł.

  • Link do komentarza WP czwartek, 03 styczeń 2019 16:23 napisane przez WP

    Nie wiem gdzie te wasze tysiące... :D
    Nawet obiecane o średniego minimum po 656 zł brutto nikt nie dostanie... Poszło gdzie indziej... Pozdrawiam

  • Link do komentarza WP czwartek, 03 styczeń 2019 16:21 napisane przez WP

    projekt z dn. 02.01.2019
    Kwoty brutto bez wyslugi i dodatków
    0-3650
    2-4140
    5-4440
    7-4560
    8-4780
    10-5000
    11-5220
    13-5560/5630
    14-6010/6230
    15-6660/7210

startPoprzedni artykuł12Następny artykułkoniec

Skomentuj

Wyszukaj w artykułach

SONDA